Fotografia wnętrz
Finansowanie pomostowe

Inwestycje to tlen

Polscy samorządowcy z niepokojem patrzą w kierunku Brukseli. Wiadomo już na pewno, że w nowej perspektywie finansowej popłynie z niej mniej środków, a to będzie miało dotkliwe konsekwencje, m.in. w postaci ograniczenia liczby inwestycji. O unijnej polityce finansowej oraz wyzwaniach, jakie w związku z nią czekają samorządy, rozmawiamy z Markiem Woźniakiem, marszałkiem województwa wielkopolskiego.

Komisja Europejska promuje politykę, której celem jest wyrównanie różnic gospodarczych między regionami Unii Europejskiej.
Największy sprzeciw regionów mniej zamożnych i mniej rozwiniętych wzbudzają propozycje cięć w polityce spójności, bo m.in. w niej upatruje się pieniędzy na wspomniany cel.
W efekcie wiele samorządów może mieć problem z realizacją inwestycji, a potrzeby i oczekiwania rosną. – To są podstawowe rzeczy, na które Unia najchętniej by nam pieniędzy nie dawała, natomiast my uważamy, że aby dogonić cywilizacyjnie tych nawet nie najlepszych, ale tych średnio rozwiniętych, potrzebujemy tego wsparcia i tu jest ten zasadniczy problem – mówi Marek Woźniak, marszałek województwa wielkopolskiego.

W teorii wyrównywanie szans to zjawisko jak najbardziej pozytywne i pożądane. W praktyce – dla niektórych kłopotliwe. Mówi się, że trzeba dawać biedniejszym, by równali do góry. Co z tymi, którzy już tam są?

– Im zabiorą…

Czyli chyba nie do końca to proponowane przez Komisję Europejską rozwiązanie jest jednak pożądane. Nie przez wszystkich…

– To nie jest nowe rozwiązanie. Regiony najsłabsze, regiony konwergencji, to są te regiony, które są zlokalizowane głównie we wschodniej części Unii Europejskiej, ale okazuje się, że nie tylko, bo część regionów południowych Włoch, również hiszpańskie czy portugalskie, też znajdują się w tych niższych stanach PKB na głowę mieszkańca. Natomiast wprowadzono kategorię regionów przejściowych i to miało pozwolić tym, którzy już podnieśli swój poziom cywilizacyjny, jeszcze uzyskać jakieś pieniądze.

To już funkcjonowało w poprzedniej perspektywie unijnej, ale na innych warunkach, już mniej korzystnych. Teraz to jeszcze bardziej zaostrzono. Z jednej strony cieszy, że przyjęto generalną zasadę, że wszyscy jakieś pieniądze otrzymują, nawet ci najbogatsi, ale to są pieniądze już bardzo wysublimowane, jeśli chodzi o tematykę. Głównie są to środki na innowacyjność, bo Europa chce być konkurencyjna, więc jest gotowa dawać na to pieniądze. Nie będzie już natomiast środków na takie podstawowe kwestie, jak są u nas, czyli na infrastrukturę drogową czy kolejową. Natomiast rejony przejściowe, które przekroczyły 75 proc. średniej europejskiej PKB per capita, muszą się zadowolić trochę mniejszymi pieniędzmi, ale jeszcze uzyskują wsparcie, chociaż te warunki już są trudniejsze.

Jeśli weźmie się pod uwagę, że propozycją Komisji Europejskiej jest, żeby wkład własny do projektu to była wielkość 45 proc. wartości tego projektu, to powiem, że w regionach przejściowych – a mój region, Wielkopolska, najprawdopodobniej będzie takim regionem – nie wszystkie gminy, jako potencjalni beneficjenci, będą w stanie w tych projektach partycypować. Nie wszystkie gminy to gminy bogate. Oczywiście jest wiele takich gmin, które będzie na to stać, ale są takie, które wiedząc, że mają sfinalizować projekt w 45 procentach, mocno się zastanowią, policzą pieniądze i pewnie nie będą w stanie tego realizować. To jest potężny cios.

Jedyny?

– Nie jedyny. Drugi jest taki, że pieniędzy będzie znacznie mniej. Liczmy, że gdybyśmy pozostali regionem słabym, to ta kwota mogłaby być w okolicach 2,5 mld euro, a po przekroczeniu tej magicznej bariery możemy stracić ok. 1 mld euro, więc to jest kwestia „mieć, a nie mieć”, to jest bardzo poważna, trudna sytuacja.

Co prawda jest mechanizm rekompensaty, który może zastosować rząd, natomiast według dzisiejszych zasad jest on ograniczony do 15 proc. utraconej wartości, więc ta granica nie będzie w jakiś sposób weryfikowana, bo wiem, że Mazowsze, które jako pierwsze przekroczyło tę granicę, stało się regionem przejściowym, miało te wartości wyrównywane i ta strata nie była bardzo drastyczna.
Więcej na portalsamorzadowy.pl

x

Zobasz także

Willa wkomponowana w Wąsosz

Michał Urbański, specjalista do spraw planowania przestrzennego spółki „Urbania” W pierwszy dzień Wiosny 2018 r. ...

Podatek na drogi to mydlenie oczu

Rozmowa z Janem Grabkowskim, starostą poznańskim Dziś powiat poznański zgarnął największą dotację z puli wojewody ...

Zmniejszamy biurokrację i szukamy mieszkań pod wynajem

Rozmowa Arkadiuszem Stasicą, prezesem Zarządu Komunalnych Zasobów Lokalowych w Poznaniu Od końca sierpnia, kiedy zakończy ...

Polityka mieszkaniowa jest działaniem prorozwojowym

Rozmowa z Tomaszem Lewandowskim, przewodniczącym komisji gospodarki komunalnej i polityki mieszkaniowej w Radzie Miasta Poznania ...

10 lat kancelarii urbanistyczno-prawnej URBANO

Rozmowa z Olgą Bystrzycką, radcą prawnym, współwłaścicielką kancelarii, która w 2015 roku obchodzi 10-lecie działalności ...