Miejski transport rzeką

Niemal połowa polskich miast wojewódzkich leży nad Wisłą, Odrą lub Wartą. Wzdłuż tych rzek znajduje się też kilkadziesiąt innych, mniejszych ośrodków miejskich. Niektóre z nich wykorzystują rzeki jako atrakcje turystyczne. Praktycznie żadne jako arterię komunikacyjną. Być może zmieni to Wrocław, którego władze zastanawiają się nad uruchomieniem tramwaju wodnego.

Pomysł wzbogacenia komunikacji miejskiej w stolicy Dolnego Śląska o tramwaj wodny nie jest nowy. Opinie na temat jego przydatności są jednak podzielone.
W polskich miastach tramwaj wodny jako element systemu transportu zbiorowego wykorzystywała do zeszłego roku Bydgoszcz. Dyskusja na ten temat toczyła się też w Krakowie, ale ostatecznie nic z tego nie wyszło.
Tymczasem w Europie tramwaje wodne są częścią systemu komunikacyjnego m.in. Kopenhagi, Berlina, Amsterdamu czy Oslo.

– Wrocław od początku swojego istnienia czerpał korzyści z położenia nad Odrą – nie tylko w kontekście handlu, ale przede wszystkim transportu. Chcemy odkryć na nowo tę drogę poruszania się po mieście. Dlatego postanowiliśmy rozpocząć prace nad Studium Wykonalności Wrocławskiego Tramwaju Wodnego. Wierzę, że jesteśmy w stanie w pełni wykorzystać potencjał Odry i tym samym stworzyć dla mieszkańców nowy, atrakcyjny środek transportu – napisał niedawno na swoim facebookowym profilu prezydent Wrocławia Jacek Sutryk. Do zapowiedzi tej dołożył też mapkę pokazującą kilka możliwych tras kursowania takiego tramwaju.
Tak według Jacka Sutryka mogłyby wyglądać trasy Wrocławskiego Tramwaju Wodnego
Tak według Jacka Sutryka mogłyby wyglądać trasy Wrocławskiego Tramwaju Wodnego
Sprzeczne opinie naukowców. Wodą byłoby szybciej, czy może jednak dłużej?

Pomysł nie jest nowy. Jak przypomina Gazeta Wrocławska, podobną zapowiedź składał też poprzednik Sutryka, wieloletni prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz. Ba, miasto w połowie minionej dekady już raz zlecało opracowanie studium wykonalności dla takiego rozwiązania. Kilka lat później na łamach „Czasopisma technicznego” Politechniki Krakowskiej ukazał się artykuł autorstwa dr. inż. arch. Romana Czajki i dr. inż. Andrzeja Sobolewskiego, naukowców z Politechniki Wrocławskiej, w którym przekonywali, że tramwaj wodny mógłby w stolicy Dolnego Śląska być „znakomitą alternatywą dla autobusów i tramwajów, a także kolei miejskiej”. Przekonywali, że podróż Odrą z północnego zachodu miasta na jego południowy wschód trwałaby o godzinę krócej niż lądem. Przyznawali co prawda, że w polskich warunkach klimatycznych całoroczne kursowanie tramwaju wodnego stoi pod znakiem zapytania, ale generalnie byli optymistami co do możliwości wykorzystania tej formy transportu.

– Rezygnacja z tej koncepcji w kontekście rozwiązań komunikacyjnych w nowoczesnym mieście przyszłości na szczęście wydaje się niemożliwa i wrocławianie doczekają się swojego tramwaju wodnego – takimi słowy zakończyli swój wywód.

x

Zobasz także

Gdzie przybyło mieszkań?

W Polsce systematycznie wzrasta liczba mieszkań przypadających na 1000 osób. Nie we wszystkich częściach kraju ...

Struktura własnościowa lokali

Z najnowszego raportu GUS wynika, że prawie 14 proc. zasobu mieszkaniowego w Polsce stanowią mieszkania ...

Rekordowy popyt na biura

W III kwartale 2019 roku popyt na powierzchnię biurową na 9 największych rynkach w kraju ...

Szanse rynku biurowego

Co dalej z rynkiem nieruchomości biurowych? Czego chcą najemcy i w jaki sposób spowolnienie gospodarcze ...

Małe mieszkania na topie

Polacy decydują się na coraz mniejsze mieszkania? Zaskakujące dane na temat rynku nieruchomości. Deweloperzy oddają ...