Nowa rekomendacja S – spadnie zdolność kredytowa

Na ratę kredytu walutowego będzie można przeznaczyć maksymalnie 42 proc. przychodów, na dodatek zdolność kredytowa ma być liczona przy założeniu, że kredyt jest zaciągany na 25 lat. KNF opublikowała treść nowelizacji Rekomendacji S. Komisja Nadzoru Finansowego opublikowała nowelizację rekomendacji S, ma ona ograniczyć dostępność kredytów hipotecznych rozliczanych w walucie. W rekomendacji znalazło się 21 punktów mówiących m.in. o zarządzaniu ryzykiem przy kredytach hipotecznych. Zabrakło jednak zapisu, o którym przed publikacją mówiło się najgłośniej: o wprowadzeniu 50-proc. limitu udziału kredytów walutowych w portfelu kredytowym banku. Punkt ten mógł przewrócić do góry nogami strategię banków specjalizujących się w kredytach walutowych, które z dnia na dzień musiałyby przestawić się na kredyty złotowe. Skończyło się jednak na strachu i według nowej rekomendacji S banki mają takie limity ustalać we własnym zakresie, uwzględniając odpowiednią dywersyfikację portfela oraz zgodność z polityką banku. Komisja zostawiła sobie jednak furtkę bezpieczeństwa, bo wymaga, by limity owe spełniały kryteria odpowiedniej uchwały KNF w sprawie zarządzania ryzykiem.
W rekomendacji nie brakuje wskazówek dotyczących zarządzania ryzykiem. Mówią one o tym, że każdy bank powinien przygotować i przyjąć politykę zarządzania nim i jej przestrzegać. Co więcej, banki powinny monitorować ekspozycje kredytowe i posiadać bazy danych i narzędzie pozwalające na ocenę ryzyka z nimi związanego. Komisja zwraca też uwagę na analizowanie rynku nieruchomości przez banki i wycenianie tych będących zabezpieczeniem kredytu, aby ocenić możliwość wykorzystania ich do dochodzenia swoich roszczeń. Dodatkowo KNF wymaga od banków, by istniał rozdział w: sprzedaży kredytów, analizą wniosków kredytowych i monitorowaniem ekspozycji kredytowej.
Z punktu widzenia klientów najważniejsza wydaje się być rekomendacja nr 11, która zawiera dwa kluczowe zapisy dotyczące kredytów walutowych. Mówi ona przede wszystkim o tym, że licząc zdolność kredytową klienta bank powinien zakładać, że kredyt jest zaciągany maksymalnie na 25 lat. W porównaniu do popularnego kredytu na 30 lat oznacza to spadek zdolności kredytowej klienta o około 10 procent.
Druga istotna wskazówka z rekomendacji 11 dotyczy relacji wysokości raty do przychodów (wskaźnik DTI – ang: debt-to-income ratio). Rekomendacja T mówi, iż łączna suma spłacanych co miesiąc rat kredytów nie powinna przekraczać 50 proc. dochodów w przypadku osób zarabiających nie więcej niż średnia krajowa i maksymalnie 65 proc. dochodów w przypadku osób o dochodach powyżej średniej (bez względu na walutę kredytu). Nowa rekomendacja S w przypadku kredytów walutowych zmniejsza ten limit do 42 procent.
Jednak już z pierwszej rekomendacji S wynika, że aby otrzymać kredyt walutowy trzeba mieć zdolność kredytową taką jak przy kredycie w złotych na kwotę wyższą o 20 proc. od żądanej w walucie. W połączeniu z rekomendacją T oznacza to, że osoba zarabiająca 4 tys. zł netto uzyska (zakładając średnie rynkowe marże 1,6 pkt proc. dla złotego i 2,5 pkt proc. dla euro) kredyt walutowy w kwocie 374 tys. zł lub złotowy na kwotę 449 tys. zł. Po uwzględnieniu 42-proc. limitu wydatków dla kredytu walutowego zdolność kredytowa w euro spada do ok. 354 tys., o ponad 5 procent. Gdy przy 42-proc. ograniczeniu wydatków uwzględnić jeszcze 25-letni okres spłaty kredytu, zdolność kredytowa zainteresowanej kredytem w euro osoby zarabiającej 4 tys. zł netto spadłaby o 15 proc., do ok. 318 tys. złotych.
Część zapisów wchodzi w życie za pół roku, na wdrożenie tych najważniejszych (m.in. kluczowa rekomendacja 11 o liczeniu zdolności kredytowej jak dla kredytu na 25 lat i 42-proc. limicie DTI) banki mają czas do końca roku. Za sześć miesięcy będą musiały przeprowadzać testy skrajnych warunków rynkowych zakładając spadek kursu złotego o 30 proc. i wzrost stóp procentowych o 400 pkt bazowych, nie są to jednak nowości, zapisy te znamy z rekomendacji T, w nowej rekomendacji S zostały po prostu powtórzone. Dodano, że testy te powinny być przeprowadzane co najmniej raz w roku (a ,,w razie zaistnienia istotnych zmian warunków rynkowych” częściej). Nie zabraknie pracy dla analityków, prawników i rzeczoznawców: banki powinny przygotować szereg procedur dotyczących m.in. monitorowania aktualnego stanu zadłużenia, czy LtV kredytobiorców.
Niewykluczone, że banki – stosując się do nowej rekomendacji – zaczną wymagać od klientów dodatkowych zabezpieczeń do kredytów walutowych (szczególnie tych we franku) zaciąganych w 2006 czy 2007 roku. Dziś wiele z nich ma LtV dużo wyższe niż 100 proc., czasami przekraczające nawet 150 procent. Rekomendacja 20 wyraźnie mówi o tym, że bank powinien przygotować się na sytuację zbyt wysokiego LtV i w razie czego może zażądać dodatkowego zabezpieczenia kredytu, renegocjacji warunków umowy lub utworzenia dodatkowych rezerw/odpisów. Z tych punktów tylko ten ostatni nie pogarsza sytuacji kredytobiorcy. Większość polskich gospodarstw domowych posiadających kredyty we franku szwajcarskim mogłaby nie poradzić sobie z zapewnieniem dodatkowego zabezpieczenia, a ewentualne ubezpieczenia mogłyby mocno nadwątlić ich budżety.
Podsumowując – z punktu widzenia potencjalnych kredytobiorców nowa rekomendacja S w niektórych przypadkach ograniczy zdolność kredytową (maksymalnie o 15 proc.), zaszkodzić może za to osobom posiadającym kredyty sprzed kilku lat, zaciągnięte gdy frank był tani. Wszystko jednak zależy od tego, jak banki zinterpretują zapisy o potrzebie monitorowania aktualnego LtV klientów i jak zareagują na (zapowiadające się zatrważająco) otrzymane z tych kalkulacji statystyki.

x

Zobasz także

Nagłe osłabienie złotego

Złoty od kilku dni traci na wartości w relacji do głównych walut, w tym franka ...

PIT od pracodawców

Sposoby i terminy przesyłania informacji o dochodach za 2019 r. Jeżeli w 2019 r. zatrudniałeś ...

Kiedy złożyć PIT za 2019 r.

Zmienia się termin złożenia wszystkich zeznań podatkowych PIT dla rozliczenia za rok 2019 – możesz ...

Resort o mikrorachunku

PIT, CIT i VAT zapłacisz do urzędu skarbowego wyłącznie na indywidualny rachunek podatkowy, tzw. mikrorachunek ...

Budżet po 10.miesiącach

Dochody budżetu państwa w okresie styczeń – październik 2019 r. dochody 332,9 mld zł, tj. ...