Fotografia wnętrz

Odwrócona hipoteka, czyli koń jak koniak

Odwrócona hipoteka, inaczej mówiąc odwrócony kredyt hipoteczny, od wielu lat z powodzeniem funkcjonuje na Zachodzie, ale w Polsce ciągle jeszcze jego wprowadzenie napotyka na trudności – przede wszystkim administracyjne, prawne, ale także mentalne.

Odwrócona hipoteka jest rodzajem kredytu udzielanego pod zastaw nieruchomości będącej własnością dłużnika. Podstawą udzielenia tego kredytu jest umowa zawarta między bankiem a właścicielem nieruchomości, który w zamian za zrzeczenie się po śmierci praw do mieszkania lub domu, co miesiąc otrzymuje z banku wypłatę określonej kwoty pieniędzy. A ponieważ zdolność kredytowa beneficjenta nie podlega weryfikacji, taki rodzaj kredytu umożliwia uzyskanie gotówki także przez osoby przeżywające trudności finansowe.
Wprowadzenie tego produktu w Polsce mogłoby się przyczynić do zlikwidowania wielu problemów związanych z rynkiem nieruchomości i niekorzystnymi tendencjami demograficznymi. Mam na myśli przede wszystkim zapewnienie środków finansowych rosnącej grupie emerytów w sytuacji pogłębiającego się kryzysu polskiego systemu emerytalnego. Mimo to przyjęcie takiego kredytu może być trudne. Polacy traktują bowiem nieruchomości jako dorobek całego życia, który powinien zostać przekazany dzieciom. Pewna wstrzemięźliwość wobec odwróconej hipoteki nie jest zresztą tylko naszą przypadłością, bo o ile produkt ten świetnie przyjął się w Stanach Zjednoczonych, to już Europejczycy są tu znacznie ostrożniejsi.
Problem mentalnej bariery może się jednak okazać czysto akademicki, bo jak do tej pory podstawową przeszkodą we wprowadzeniu tego produktu jest uwiąd biurokratyczny. Wprowadzenie odwróconej hipoteki wymaga zmian w przepisach o przenoszeniu prawa własności na kredytodawcę po śmierci beneficjenta, niezbędna jest również zmiana prawa bankowego, zgodnie z którym udzielenie kredytu musi być poprzedzone weryfikacją zdolności kredytowej. Zasadniczych zmian wymagają w końcu kwestie związane ze zdefiniowaniem produktu, dokładnym określeniem beneficjentów oraz obowiązków stron umowy. Ministerstwo Finansów nad nowymi przepisami pracuje, ale na razie nie sposób powiedzieć, kiedy ten produkt ma szansę znaleźć się w portfelu banków.
Na razie bowiem to, co jest na polskim rynku oferowane pod nazwą „odwrócona hipoteka” – o czym z entuzjazmem pisały niedawno media -z prawdziwą odwróconą hipoteką ma niewiele wspólnego. Mniej więcej tyle, co koń z koniakiem.

x

Zobasz także

Pół miliarda kredytu

Poznański samorząd wystąpi o dodatkowy kredyt w wysokości 500 mln zł – poinformował prezydent miasta ...

PIT do końca maja

Standardowo termin na złożenie rocznego zeznania PIT upływa 30 kwietnia. W tym roku deklaracje można ...

Pomogą odroczyć raty

Banki zapewnią możliwość odroczenia spłat rat kredytowych na okres do 3 miesięcy. Ułatwienia mają dotyczyć ...

Miliard od BGK na czynsze

Najem subsydiowany to najem z pewną pomocą publiczną, w ramach której dopłaca się do czynszu. ...

Uwaga! Fałszywe emaile

Ostrzegamy przed fałszywymi wiadomościami o tytule „Wezwanie do złozenia wyjasnienia” (pisownia oryginalna), w których autor ...