Agrobex 750×200 – czerwiec 2017
Agrobex 750×100 – czerwiec 2017

Podatek na drogi to mydlenie oczu

Rozmowa z Janem Grabkowskim, starostą poznańskim

Dziś powiat poznański zgarnął największą dotację z puli wojewody w programie rozwoju gminnej i powiatowej infrastruktury drogowej.

Każdego roku przygotowujemy dwa projekty drogowe w ramach programu i zawsze otrzymujemy dofinansowanie. W tym roku dzięki dotacji kontynuujemy pracę na dwóch odcinkach dróg w powiecie poznańskim. Pierwszy to ulica Grunwaldzka w Plewiskach w gminie Komorniki. Przebudowa blisko 1 kilometra drogi kosztuje 6,1 mln zł, z tego dotacja wyniosła 2,2 mln zł. Pozostałą kwotę, po połowie finansują gmina i powiat poznański. Druga inwestycja prowadzona jest na ul. Poznańskiej w Skórzewie. Zadanie to również jest kontynuowane z ubiegłego roku. Wartość przebudowy tego odcinka po przetargu wynosi 6,9 mln zł, z tego blisko 3 mln zł otrzymaliśmy z budżetu państwa, resztę wyłoży powiat i gmina Dopiewo.

Zasada jest prosta. Aby otrzymać dofinansowanie zewnętrzne, trzeba napisać dobre projekty. Robimy to własnymi siłami, mamy dobrze przygotowanych pracowników, zespoły fachowców, którzy opracowują wnioski między innymi do programu przebudowy dróg gminnych i powiatowych. Jednocześnie aplikujemy z sukcesami o środki unijne z WRPO do marszałka, czy w ramach ZIT-ów poprzez Stowarzyszenie Metropolia. Podstawą sukcesu jest szczegółowa analiza zadania, a następnie profesjonalnie przygotowany wniosek i jego realizacja.

Czyli dotacje, czy to rządowe, czy unijne są niezbędne, żeby modernizować mniejsze i większe ojczyzny?

Zdecydowanie powiększają pulę środków finansowych, które możemy przeznaczyć na ten cel. Przy wspólnym finansowaniu realizujemy dużo szybciej nasze ambitne plany. Zawsze powtarzam, że to, co z Unii dostajemy, stanowi dla nas nowy plan Marshalla modernizacji Polski po II wojnie i po komunistycznych rządach. Program rozbudowy dróg gminnych i powiatowych, kilka lat temu wymyślony przez poprzedni rząd, daje nam efekt w postaci udziału i mobilizacji samorządów, które mówią: jeśli dostaniemy sporo pieniędzy, na przykład na przebudowę drogi, to dołożymy się do tych inwestycji, by wspólnie zrealizować zadanie.

Wczoraj parlament rozpoczął procedowanie nowego projektu ustawy o podatku drogowym, który ma – jak powiedziała premier Szydło – umożliwić doprowadzenie drogi do każdego domu… Czyli mówiąc inaczej ma wzmocnić finansowo samorządy w modernizacji dróg.

Moim zdaniem to jest mydlenie oczu. Pani premier ma już drogę do domu wybudowaną przez gminę. 1,5 kilometra bardzo ładnej, asfaltowej jezdni… Natomiast co do samorządu jest to zasłanianie potrzeb rządu i budżetu rządowego. Z 25 groszy dopłaty do ceny paliwa 5 groszy z VAT idzie do budżetu, z 20 groszy połowa też idzie do budżetu, a połowa ma zostać dla samorządów. A więc z tego wszystkiego, z tych kilku miliardów, które mają być pozyskane z dopłat w paliwie, miliard tylko dostaje samorząd. Tym samym 3 miliardy zostaną w kasie państwa, w której brakuje pieniędzy nieomal na wszystko.

Uważam, że obciążanie obywateli dodatkowymi opłatami spowoduje, że będą wszędzie dużo większe koszty. Przedstawiciele firm transportowych, z którymi rozmawiałem, odczują to dodatkowe obciążanie i już teraz mówią, w zależności od wielkości przedsiębiorstwa, o stratach od kilkuset tysięcy do paru milionów złotych. Wobec tego cena paliwa „będzie w żywności i innych produktach”, za co zapłaci zwykły obywatel. Nie wierzę w skuteczność tego pomysłu i uważam, że kreowanie tego typu quazipodatków jest nieracjonalne z punktu widzenia prawidłowego funkcjonowania państwa.

Czyli raczej należałoby zreformować system podatkowy i większą pulę podatków przekazać samorządom? A nie tak, jak kiedyś cała Polska odbudowywała stolicę, teraz cała Polska będzie budowała sobie drogi.

Przecież samorządy budują te drogi. Mówienie dzisiaj, że to trzeba dać samorządom… Zastanawiam się w jaki sposób będą dzielone te środki. Dziś mamy jednoznaczne zasady. Podpisaliśmy umowy, bo były jasne kryteria przyznawania środków celowych. Do tej pory mówiliśmy, że jest to schetynówka, a zaraz będziemy mówić, że jest to pisówka… ale bez zasad! Obecne obowiązujące wymogi to między innymi: natężenie ruchu, stan techniczny drogi, układ komunikacyjny. Pełen katalog przejrzystych i konkretnych zasad daje nam szanse na uzyskanie dotacji.

Jeśli nie będzie jednoznacznych reguł, to dysponenci tych środków będą je przyznawać według własnego uznania…

Uważam, że ten projekt poselski nie musi być konsultowany, ani z ministrami, ani ze stroną samorządową i wyszedł tylko po to, aby nie można było usłyszeć prawdy od nas. Nie chciałbym, aby posłowie „wchodzili z butami” w nasze budżety, bo z jednej strony mówią, że chcą dołożyć pieniędzy, a z drugiej zabierają fundusze. Mając 27-letnie doświadczenie w samorządzie potrafię ocenić co jest dla nas racjonalne, a co nie. Rozwiązanie proponowane przez rząd z pewnością obciąży budżety, zarówno te domowe jak i firmowe. Czy wpłynie na rozwój dróg samorządowych? – tu nie mam już takiej pewności.

x

Zobasz także

Rozwijać, a nie burzyć!

Rozmowa z prof. Markiem Bryxem, kierownikiem Katedry Inwestycji i Nieruchomości Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie ...

Prawo i urbanistyka w inwestycjach

O procesie inwestycyjnym – planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym oraz zarządzaniu na polu inwestycyjnym rozmawiamy z ...

Inwestycje w nieruchomości nie tylko dla 50-latków

Rozmowa z dr Krzysztofem Matelą, prezesem EGB Investments SA, jednej z największych firm windykacyjnych, wiceprezesem ...

Rynek nieruchomości – jak skutecznie komunikować?

Rozmowa z Natalią Hatalską, ekspertem w dziedzinie alternatywnych form komunikacji marketingowej, autorką wpływowego bloga poświęconego ...

Rynek nieruchomości – jak skutecznie go badać?

Rozmowa z prof. dr. hab. Jackiem Łaszkiem, doradcą prezesa Narodowego Banku Polskiego, wykładowcą Szkoły Głównej ...