Rata na leżaku

Coraz więcej banków pozwala klientom korzystać z wakacji kredytowych. Na miesiąc, a czasami nawet na dłużej, mogą oni zawiesić spłacanie kredytu hipotecznego. W sytuacji, kiedy miesięczna rata kredytu za mieszkanie jest dla nas dużym obciążeniem, a mamy ponadplanowe wydatki, rozwiązaniem mogą być wakacje kredytowe. Większość banków pozwala klientom zrobić sobie przynajmniej miesięczną przerwę w spłacaniu kredytu, co pozwoli chociażby spokojnie wyjechać na wakacje. Taką możliwość daje większość polskich banków, łatwiej wymienić wyjątki, gdzie jej nie znajdziemy. Nie mają jej na razie: Bank BGŻ, Deutsche Bank PBC, ING Bank, DomBank oraz mBank i MultiBank. W pozostałych instytucjach wakacje kredytowe jednak dość mocno różnią się od siebie, i czasami są tylko z pozoru atrakcyjne. Znaczna część banków zwalnia bowiem jedynie ze spłaty części kapitałowej raty, czyli zwrotu tego, co od banku pożyczyliśmy, ale odsetki nadal trzeba będzie zapłacić.
W przypadku „młodych” kredytów, czyli zaciągniętych kilka lat temu, a takich jest w Polsce najwięcej, takie wakacje nie dadzą raczej dużej ulgi. W kredycie spłacanym w ratach równych początkowo większość w racie stanowią właśnie odsetki, a kapitał to tylko jej niewielka część. Ta proporcja zmienia się wraz z upływem kolejnych lat. Jednak posiadacz 30-letniego kredytu w wysokości 300 tys. złotych, decydując się po roku jego spłacania na takie wakacje, zapłaci miesięczną ratę niższą raptem o nieco ponad 200 zł jeśli ma kredyt w złotych, i ponad 400 zł mniejszą, jeśli to kredyt we franku szwajcarskim. Taką możliwość zwolnienia jedynie z kapitałowej części raty mają: BOŚ Bank, Bank BPH, BZ WBK, DnB Nord, Euro Bank, Fortis Bank, Lukas Bank i Santander Consumer Bank. W przypadku pozostałych instytucji jeśli już zdecydujemy się na wakacje kredytowe, to nie zapłacimy całej raty.
Długość kredytowych wakacji także dość mocno się różni. Najczęściej istnieje możliwość zawieszenia spłaty na jeden miesiąc, ale na przykład w DnB Nord mogą to być dwa miesiące, w Fortis Banku i w Raiffeisen Banku trzy miesiące, a w BOŚ, BZ WBK, BPH, Pekao czy Invest-Banku aż sześć miesięcy. Różna też może być częstotliwość takich wakacji. Najczęściej raz do roku, ale na przykład w BZ WBK raz w całym okresie kredytowania, a w Pekao dwa razy w całej historii. Oprócz typowych wakacji kredytowych pojawiają się jeszcze inne rozwiązania, i na przykład Polbank EFG, oprócz możliwości zawieszenia spłaty raty, pozwala też na zmianę jej wysokości. Klient może dwa razy w ciągu roku zmienić wysokość nawet sześciu rat – obniżyć je nawet o połowę lub podwyższyć nawet dwukrotnie. Taka elastyczność może się przydać osobom o nieregularnych dochodach.
Jeśli planujemy wakacje kredytowe, powinniśmy pomyśleć o nich z dużym wyprzedzeniem. Bank wymaga złożenia pisma z prośbą o zawieszenie spłaty kredytu i to na tydzień lub dwa przed terminem płatności, ale bank DnB Nord trzeba na przykład powiadomić z miesięcznym wyprzedzeniem.
Większość banków takie podanie rozpatrzy pozytywnie o ile przynajmniej rok spłacamy regularnie kredyt, ale są też takie, gdzie wakacje kredytowe nie są stałym elementem oferty, ale rozwiązaniem na czarną godzinę. Tak jest na przykład w Banku BPH, który pozwala na zawieszenie płatności tylko w wyjątkowych sytuacjach życiowych, jak choroba czy utrata pracy.
Wakacje kredytowe mogą przejściowo poprawić płynność domowego budżetu – koszty nie będą zbyt duże. W przypadku kredytu we frankach szwajcarskich na 300 tys. zł, zaciągniętego dwa lata temu na okres 30 lat, miesięczna rata wynosi teraz ok. 1152 zł. Miesięczna przerwa w spłacie spowoduje powiększenie poziomu zadłużenia i zostanie uwzględniona w kolejnych ratach, które będą wyższe o zaledwie 6 zł. Kredytobiorca, który zdecyduje się na półroczne wakacje, wyraźniej odczuje wzrost miesięcznej raty. W naszym przykładzie zwiększy się ona do 1186 zł, czyli wzrośnie o nieco ponad 30 zł.
Posiadacz analogicznego kredytu w złotych płaci teraz co miesiąc 2115 zł – po skorzystaniu z miesięcznych wakacji kredytowych, jego rata wzrośnie do 2130 PLN, a po półrocznych aż do 2207 PLN. Tak jest w przypadku banków, które niezapłacone raty doliczają do reszty długu.
Oprócz tego w niektórych możliwe jest po prostu wydłużenie okresu kredytowania. Przez miesiąc nie płacimy raty, to miesiąc dłużej będziemy spłacać kredyt.

Mateusz Ostrowski, analityk Open Finance

x

Zobasz także

Pół miliarda kredytu

Poznański samorząd wystąpi o dodatkowy kredyt w wysokości 500 mln zł – poinformował prezydent miasta ...

PIT do końca maja

Standardowo termin na złożenie rocznego zeznania PIT upływa 30 kwietnia. W tym roku deklaracje można ...

Pomogą odroczyć raty

Banki zapewnią możliwość odroczenia spłat rat kredytowych na okres do 3 miesięcy. Ułatwienia mają dotyczyć ...

Miliard od BGK na czynsze

Najem subsydiowany to najem z pewną pomocą publiczną, w ramach której dopłaca się do czynszu. ...

Uwaga! Fałszywe emaile

Ostrzegamy przed fałszywymi wiadomościami o tytule „Wezwanie do złozenia wyjasnienia” (pisownia oryginalna), w których autor ...