Fotografia wnętrz

Uwłaszczają, ale nie scalają

Właściciele gospodarstw rolnych przecinanych nowo powstającymi autostradami skarżą się na zbyt rzadkie postępowania scaleniowe gruntów; Zasadą staje się wywłaszczanie poszczególnych działek rolnych, z pominięciem uwzględnienia zmiany funkcjonowania gospodarstwa rolnego jako całości; W efekcie pozostała część działek nie nadaje się do prawidłowego wykorzystania; Występują także problemy z dojazdem do „poszatkowanego” autostradą gospodarstwa

Do Rzecznika Praw Obywatelskich wpływa wiele skarg obywateli na skutki programu budowy dróg ekspresowych i autostrad, realizowanego przez państwo za pośrednictwem Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Obok bezdyskusyjnych korzyści i zalet gospodarczo-ekonomicznych płynących z budowy infrastruktury drogowej, negatywnie oddziałuje ona na otaczające tereny rolne i leśne. Dla gospodarstw, których siedliska i pola uprawne znalazły się w pasie drogowym autostrady bądź w jej bezpośrednim sąsiedztwie, oznacza to dezorganizację dotychczasowej struktury gospodarowania, nierzadko ukształtowanej przez pokolenia.

Chodzi głównie o naruszenie struktury gruntów rolnych, przeciętych przez realizowaną inwestycję. Polega to na:

pozbawieniu działek rolnych dostępu do sieci drogowej,
wyłączeniu gruntów z produkcji rolnej lub leśnej,
zmianie w strukturze zagospodarowania gruntów,
zaburzeniu stosunków wodnych,
„szachownicy gruntów” – nadmiernym rozdrobnieniu, rozproszeniu i wydłużeniu gruntów w gospodarstwie,
powstawaniu tzw. resztówek.

Zminimalizowanie tych negatywnych skutków wymaga działań m.in. samorządu terytorialnego. Głównym narzędziem, które może i powinno być tu stosowane, jest scalanie i wymiana gruntów. Wszczęcie postępowania scaleniowego możliwe jest z urzędu w celu racjonalnego ukształtowania rozłogów gruntów na projektowanym obszarze scalenia, gdy ukształtowanie rozłogów zostało lub zostanie znacznie pogorszone – co przewiduje ustawa o scalaniu i wymianie gruntów z 2018 r.

W przypadku scalania gruntów w związku z budową autostrady, koszty wykonania scalenia i wymiany gruntów oraz poscaleniowego zagospodarowania gruntów pokrywa GDDKiA. Otrzymuje ona środki z budżetu na koszty projektu scalenia. Obejmują one zarówno koszty sporządzenia dokumentacji geodezyjno-prawnej, jak i zagospodarowania poscaleniowego. Ma to na celu odtworzenie dotychczasowych warunków gospodarowania czy funkcjonalności dróg transportu rolnego.

Z sygnałów napływających do BRPO zdaje się niestety wynikać, że w takich przypadkach postępowania scaleniowe wszczynane są stosunkowo rzadko. Zasadą staje się zaś wywłaszczanie poszczególnych działek rolnych, z pominięciem uwzględnienia zmiany funkcjonowania gospodarstwa rolnego jako całości.

Skargi osób wywłaszczonych potwierdzają powtarzający się problem związany z przejmowaniem przez GDDKiA tylko części nieruchomości – w sytuacji, gdy na skutek budowy drogi pozostała część działek często nie nadaje się do prawidłowego wykorzystania. Występują także problemy z dojazdem do „poszatkowanego” autostradą gospodarstwa, nie wspominając o zaburzeniu dotychczasowych stosunków wodnych na gruncie.

Zastępca RPO Stanisław Trociuk zwrócił się do p.o. generalnego dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad Tomasza Żuchowskiego o szczegołowe informacje w sprawach scalenia i zagospodarowania poscaleniowego, jak również co do ewentualnych koniecznych zmian legislacyjnych.

Źródło: biurorpo.pl

x

Zobasz także

Wspólnota nie zamknie wody

Wspólnota mieszkaniowa nie może samodzielnie podejmować decyzji o odłączeniu dostaw jakichkolwiek mediów do poszczególnych lokali. ...

Wojewoda odwołany za Stobnicę

Łukasz Mikołajczyk odwołany z funkcji wojewody wielkopolskiego Premier Mateusz Morawiecki, na wniosek Mariusza Kamińskiego – ...

TS UE o wynajmie na godziny

Każdy kraj UE może dowolnie regulować rynek wynajmu krótkoterminowego. Takie jest orzeczenie TSUE. Niektóre rządy ...

Jawne dane przestrzenne

31 października wchodzi w życie zmiana w ustawie o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, która nakłada ...

Umowy nie zawarł. Spłaca dług

Choć obywatel nie był stroną umowy o dostawę prądu, sąd nakazał mu spłatę długu – ...