Wciąż za dużo azbestu

W ciągu ostatnich 10 lat za środki NFOŚiGW usunięto ponad 261 tysięcy ton azbestu. Zdaniem JST idzie to jednak za wolno.

W marcu 2021 r. planowane jest rozpoczęcie nowego naboru do programu usuwania azbestu. Zdaniem samorządowców m.in. ze Związku Gmin Wiejskich, niezbędne jest radykalne przyśpieszenie działań i zmiana zasad decydujących o wysokości dofinansowania. Rozmawiano o tym podczas ostatniego posiedzenia Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego, na którym Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej przedstawił informację na temat programu utylizacji azbestu.

Na ten moment zamierzamy przeznaczyć na marcowy nabór kwotę co najmniej 50 mln zł, która zostanie zwiększona o środki niewykorzystane z bieżącej puli, tj. o ok. 20 mln zł – poinformował wiceprezes NFOŚiGW Paweł Mirowski.
Nie możemy zagłaskiwać rzeczywistości. Tempo usuwania azbestu jest bardzo małe. Prognozuje się, że program, który był określony w 2009 roku, nie zostanie zrealizowany do roku 2032 i będzie wydłużony w czasie trudno powiedzieć jakim – stwierdził Leszek Świętalski, sekretarz generalny ZGW RP.
Według samorządowców trzeba odejść od wskaźnika zamożności jako wyznacznika wysokości dofinansowania i przywrócić gminne fundusze ochrony środowiska.

Dyskusję podczas KWRiST poprzedziło przedstawienie danych na temat usuwania azbestu. Dokonał tego wiceprezes NFOŚiGW Paweł Mirowski.

– W latach 2010-2020 NFOŚiGW przeznaczył na usuwanie wyrobów zawierających azbest kwotę 210 mln zł, co przyniosło efekt w postaci trwałego usunięcia ponad 261 tysięcy ton azbestu. Rozpoczęcie kolejnego naboru wniosków w ramach tego programu przewidywane jest w marcu roku 2021. Na ten moment zamierzamy przeznaczyć na to kwotę co najmniej 50 mln zł, ale zostanie ona zwiększona o środki niewykorzystane z bieżącej puli, tj. o ok. 20 mln zł – powiedział Paweł Mirowski.

Zdaniem strony samorządowej tempo usuwania azbestu w naszym kraju jest jednak niezadowalające, co w dużej mierze wynika z niedoskonałości mechanizmu przekazywania pomocy finansowej na ten cel. Jak dotąd wysokość dofinansowania, które otrzymują JST, uzależniona jest od wartości wskaźnika G, czyli tzw. wskaźnika zamożności. Jeśli jest on niższy niż 1500, dotacja wynosi 100 proc., między 1500 i 2000 – do 70 proc., a w sytuacji kiedy wynosi powyżej 2000 – do 40 proc.
„Wskaźnik zamożności nie odpowiada realiom”

– Nie możemy zagłaskiwać rzeczywistości. Tempo usuwania azbestu jest bardzo małe. Prognozuje się, że program, który był określony w 2009 roku, nie zostanie zrealizowany do roku 2032 i będzie wydłużony w czasie trudno powiedzieć jakim – zauważył Leszek Świętalski, sekretarz generalny ZGW RP, wskazując, że należy odejść od wskaźnika G, ponieważ „jest nieżyciowy”. – Nie odpowiada realiom na terenach o budowie rozproszonej, gdzie to właśnie gęstość zaludnienia ma przede wszystkim znaczenie i mówi o ewentualnej zamożności bądź niezamożności danej gminy, a nie wskaźnik G – wyjaśnił.

Więcej na portalsamorzaodwy.pl

x

Zobasz także

A jednak budują

W pierwszym półroczu br. oddano do użytku ponad 97 tys. mieszkań, o 3 proc. więcej ...

Spada popyt na mieszkania

W Warszawie, Krakowie, Trójmieście, Wrocławiu czy Łodzi sprzedaż mieszkań spadła o 37-55 proc. w drugim ...

Budowlańcy budują

GUS: W pierwszym półroczu oddano do użytku więcej mieszkań. W okresie styczeń – lipiec 2020 ...

Rośnie fala bankructw

Dane przekazane przez Główny Urząd Statystyczny nie napawają optymizmem. W II kwartale br. liczba rejestracji ...

Jaka wartość nieruchomości

Nie ulega wątpliwości, że nieruchomości to dobra inwestycja. Lokowanie w nich pieniędzy oznacza stały i ...