Fotografia wnętrz
Ładowarki emu.energy

Wysiedlanie Kotliny Kłodzkiej

Prawie 2,5 tys. mieszkańców Kotliny Kłodzkiej do wysiedlenia? W miejscu kilku wiosek mogą powstać poldery przeciwpowodziowe. Państwowe Wody Polskie badają możliwość utworzenia w okolicach Kłodzka kilkunastu suchych zbiorników retencyjnych, żeby chronić ten region przed powodzią. Suche poldery, w razie potrzeby, przyjmowałyby nadmiar wody. Jeśli analizy doczekałyby się realizacji, kilka wiosek może przestać istnieć.
Mieszkańcy Kotliny Kłodzkiej zaczęli protestować, gdy dotarli do dokumentu zleconego przez Wody Polskie. Trzytomowa „Analiza zwiększenia retencji powodziowej w Kotlinie Kłodzkiej” zakłada kilka wariantów. W koncepcji, której najbardziej boją się mieszkańcy, ma powstać 16 nowych zbiorników. Z dokumentu wynika, że wysiedleniem zagrożonych wtedy będzie 2,5 tysiąca osób. Rekomendowane rozwiązanie to 9 zbiorników. Wtedy wysiedlenie groziłoby 1200 mieszkańcom kotliny.

Takie inwestycje w Kotlinie Kłodzkiej już trwają. Wody Polskie budują już cztery takie suche zbiorniki: w Szalejowie, Roztokach, Krosnowicach i Boboszowie. Z dokumentu wynika jednak, że rozważana może być budowa kolejnych.
W internetowej petycji mieszkańcy piszą: „Wysiedlenia oraz wyburzenia domów, często zabytkowych, mają objąć Stary Gierałtów, Radochów, Wilkanów, Gorzanów, Stary Waliszów, Pławnicę, Nagodzice, Nową Bystrzycę. Długopole Górne miałoby całkowicie zniknąć (…). W miejscowości Sarny zbiornik suchy miałyby się pojawić w miejscu pałacowego parku, z pomnikową aleją dębową. Podobny los przewidziano dla przypałacowego parku w Gorzanowie”.

Sudeckie chaty do rozbiórki?
Viola Krajewska kupiła zabytkowy dom w Starym Gierałtowie, niedaleko Stronia Śląskiego. – Ten dom ma prawie 250 lat. Próbujemy go odrestaurować. To wspaniała architektura sudecka. Jeśli koncepcja suchych zbiorników zostanie zrealizowana, ten stary dom przestanie istnieć. A takich zabytkowych obiektów jest tu kilka. To byłaby bezpowrotna strata i dla krajobrazu, i dla architektury, i kultury tego miejsca – tłumaczy Krajewska.

Zbiornik Goszów miałby zająć całą wieś Goszów i połowę Starego Gierałtowa. To oznaczałoby przesiedlenie dla 87 osób i rozbiórkę 77 budynków. Z analizy Wód Polskich wynika, że na tym terenie jest tylko jedna agroturystyka. – Wystarczyłaby jedna wizyta urzędników w Starym Gierałtowie, żeby zobaczyć, że tych domów gościnnych jest znacznie więcej – mówią mieszkańcy. Agroturystykę prowadzi Ryszard Soroko. – Z mojego domu roztacza się piękny widok na Śnieżnik. Ale zamiast tego urzędnicy chcą nam zafundować widok na wielką tamę. Stary Gierałtów jest jedną z najładniejszych wiosek na tym terenie. Jeśli koncepcja suchych polderów przejdzie, to będzie to całkowita klęska. Drzewa powycinane, darń zerwana. Pustynia. Krajobraz księżycowy – kwituje Ryszard Soroko.
Więcej na TOK FM

x

Zobasz także

Zielone dachy w Krakowie

Kraków opracowała wstępny projekt wytycznych do tworzenia dachów z wykorzystaniem intensywnej zieleni na budynkach. Na ...

250 ha pod inwestycje

Gorzów Wielkopolski zyskał 250 ha terenów pod inwestycje. To grunty położone w bezpośrednim sąsiedztwie trasy ...

Property Forum 2019

Już w najbliższą środę rozpocznie się największe wydarzenie o rynku nieruchomości komercyjnych w Polsce, czyli ...

Drugie życie d.fabryk

W realizacji najbardziej spektakularnych, wielofunkcyjnych inwestycji, opartych na rewitalizacji dawnych obiektów przemysłowych, wybija się dziś ...

Nowe Kolibki nagrodzone

Ogólnopolski konkursu „Budowa roku”, organizowany corocznie przez Polski Związek Inżynierów i Techników Budownictwa przy współudziale ...