A może jednak referendum?

Każdy mieszkaniec gminy Czerwonak otrzymał list. Na pierwszej stronie pisze Mariusz Poznański, wójt gminy, na drugiej – Ryszard Grobelny, prezydent Poznania. Obaj zachęcają do kolejnej konsultacji w sprawie wybudowania w Kozichgłowach, to znaczy na terenie Eleketrociepłowni Karolin, nowoczesnej spalarni śmieci. O co tak właściwie chodzi na dobrą sprawę nie wiadomo. Konsultacje już były i jak się okazuje mieszkańcy największej wsi w Polsce pokazali władzom Poznania słynny gest Kozakiewicza. Mieszkańcy Kozichgłów nie wierzą, że spalarnia śmieci będzie ekologiczna i bezpieczna. To samo im mówiono przy rozbudowywaniu Centralnej Oczyszczalni Ścieków. Miało być ekologicznie, a dzięki użyciu najnowocześniejszych komponentów – chemicznych i biologicznych – miało już nie śmierdzieć. Cuchnie jednak coraz bardziej.
Zarówno wójt jak i prezydent nie mają odwagi powiedzieć wprost – jeżeli mieszkańcy gminy powiedzą „TAK”, miasto Poznań zmodernizuje drogi dojazdowe z Kozichgłów do Poznania. O tym, że tak jest świadczy kupon załączony do listu. Mieszkańcy gminy mają zakreślić jedną z odpowiedzi: 1. Jestem za spalarnią; 2. Jestem przeciw spalarni; 3. Jestem za spalarnią pod warunkiem modernizacji dróg z Kozichgłów do Poznania. Obiecanki, cacanki? Chyba nie. Bo Poznań, jak wynika z projektu budżetu, zarezerwował na ten cel stosowne finanse.
Z inicjatywy wójta M. Poznańskiego na temat spalarni śmieci wypowiadają się teraz mieszkańcy Czerwonaka, Owińsk i Kicina, którzy mają do niej po kilkanaście kilometrów. W Czerwonaku w konsultacjach brało udział aż…30 osób. W poniedziałek 23 listopada mają się wypowiedzieć najbardziej zainteresowani, czyli mieszkańcy Kozichgłów. We wsi (a jestem jej mieszkańcem) działa komitet, który mówi „NIE” dla spalarni. To są ci, którzy mieszkają w Koziegłowach; ci, którzy mieszkają w Kozichgłowach i znają zasady polskiej gramatyki, są za spalarnią śmieci – bo to jest jedyna szansa, aby powstała do Poznania nowoczesna droga. Zamiast tkwić godzinami w korkach, będziemy jeździć – i samochodami i autobusami.
Wciąż obowiązująca w naszym kraju ustawa o referendum ( Dz. U. z 1996 r. nr 84. poz 386) w pierwszym zdaniu stanowi: ” W referendum mieszkańcy gminy wyrażają w drodze głosowania swoją wolę co do sposobu rozstrzygania spraw”. Tylko referendum, to konkurs negatywnych emocji. Nie zawsze wygrywa ten, kto ma rację. Prawda jest taka, że na spalarnię jesteśmy skazani i tylko od wójta zależny na jakich warunkach ona powstanie. Gmina nigdy nie wybuduje nowoczesnej drogi do Poznania. Coś za coś. My zgodzimy się na spalarnię, ale w zamian oczekujemy europejskiej spalarni śmieci, nowoczesnej drogi i położenia kresu zasmradzania Kozichgłów z terenu COŚ. O tym jakoś nikt nie mówi.

Fot. Andrzej Szozda

x

Zobasz także

Dyrektywa budynkowa

Parlament Europejski przyjął nowelizację tzw. dyrektywy budynkowej. Zakłada ona m.in., że domy, z których ucieka ...

Powrót Bamberki

Kolejny znak rozpoznawczy Starego Rynku przeszedł fachową renowację. Dzień po pręgierzu na swoje miejsce wróciła ...

Światełko do Nieba

Światełkiem do Nieba zakończył się wczorajszy 32. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Po raz kolejny ...

KPO dla Polski

Polska otrzyma ponad 5 mld euro zaliczki z KPO w ramach REPowerEU. pozytywna ocena przez ...

Święto radości i wolności

Poznań to takie miasto, gdzie narodowcom nie udaje się zawłaszczyć ani tego, ani żadnego innego ...