Plany inwestycji publicznych i komercyjnych w aglomeracji poznańskiej oraz aktywność samorządów w zakresie planowania przestrzennego skonfrontowana z oczekiwaniami inwestorów – to temat jednego z paneli dyskusyjnych podczas III Forum Gospodarczego Aglomeracji Poznańskiej. Forum Gospodarcze Aglomeracji Poznańskiej, wpisując się na stałe w kalendarz wydarzeń regionu, przyczynia się do rozwoju współpracy oraz budowy wzajemnych relacji przedsiębiorców oraz przedstawicieli władz i samorządów lokalnych. Podczas corocznych spotkań podejmowane są tematy związane z długoterminową aktywizacją inwestycyjną aglomeracji poznańskiej, inwestycjami na Euro 2012 czy innowacyjnymi technologiami w regionie.
Aglomeracja poznańska to obszar leżący wokół centralnie położonego Poznania. Silne powiązania społeczno-gospodarcze i oddziaływania Poznania na okoliczne gminy stały się impulsem do podjęcia próby usystematyzowania i uporządkowania koordynacji działań w celu efektywniejszego funkcjonowania poszczególnych dziedzin życia mieszkańców aglomeracji. Hasło tegorocznego forum gospodarczego brzmiało: ,,Silna aglomeracja – nowoczesna metropolia”.
Ważną rolę w rozwoju aglomeracji poznańskiej może odegrać wspólna dla wszystkich miast i gmin średnioterminowa Strategia Rozwoju Aglomeracji Poznańskiej do 2020 r. Specjaliści uważają, że jak najszybciej powinna powstać koncepcja zagospodarowania przestrzennego aglomeracji poznańskiej. To dokument planistyczny wspomagający miasta i gminy w prowadzeniu właściwej, zgodnej z zasadami rozwoju zrównoważonego polityki przestrzennej, pozwalający na koordynację działań planistycznych na całym obszarze.
Wyzwania dla planowania przestrzennego
– Dotychczas w aglomeracji mamy do czynienia z tradycyjnym podejściem do planowania przestrzennego – zauważa prof. arch. Wojciech Bonenberg, zastępca dyrektora Instytutu Architektury i Planowania Przestrzennego Politechniki Poznańskiej. – To zbiór studiów zagospodarowania poszczególnych gmin.
Wszystkie plany zrobione są prawidłowo, ale ich podstawową wadą jest brak jednolitego oznaczenia funkcji dla poszczególnych obszarów. Zestawienie tych planów nie daje potencjalnym inwestorom żadnej informacji jakie jest funkcjonalne przeznaczenie terenów w aglomeracji.
– Dziś w dobie metropolizacji powstaje pytanie czy tradycyjny sposób podejścia do planowania przestrzennego jest aktualny – rozważa prof. Bonenberg.
Jego zdaniem w nowym podejściu do planowania wyróżnić należy trzy elementy. Pierwszy to nowy podział funkcjonalny, w którym mamy do czynienia z obszarami funkcjonalnymi w ujęciu globalnym, obszarami pełniącymi funkcje regionalne oraz obszarami o funkcji lokalnej.
Drugim elementem jest nowa interpretacja kompozycyjna. Przestrzeń metropolitalna traktowana jest jako ,,wizytówka kompozycyjna”. To estetyczne spojrzenie na przestrzeń publiczną, przekształcenie jej w coś, czym można się chwalić. Piękno przestrzeni przyciąga innych, a brzydota wywołuje negatywne odczucia u potencjalnego inwestora. Zdaniem profesora mamy do czynienia z odstępstwami od racjonalności inwestowania i wpływami emocji związanych z pięknem i brzydotą. W zachowaniach przestrzennych bardziej uzewnętrzniają się emocje niż racjonalne kalkulacje.
Trzeci z wymienionych przez prof. Bonenberga elementów planowania przestrzennego to wyzwania w zakresie inżynierii miejskiej. W aglomeracji mamy do czynienia ze znaczną dywersyfikacją sieci rozdzielczych od 400 do 3-4 osób na kilometr. Obszary zurbanizowane finansują rozlewającą się zabudowę na przedmieściach.

Inwestycje i tak by były
– Wreszcie zaczyna się mówić o tym, co jest oczywiste w aglomeracji – skwitował wystąpienie prof. Bronenberga prezydent Ryszard Grobelny.
Prezentacja prezydenta Poznania dotyczyła planów rozwoju stolicy regionu w kontekście Mistrzostw UEFA 2012.
– Euro 2012 jest pretekstem psychologicznym do podejmowania inwestycji, a nie praktycznym. W planach nie ma bowiem inwestycji, których nie budowalibyśmy, gdyby nie było mistrzostw. I tak byśmy je realizowali, być może w innym harmonogramie – stwierdził Ryszard Grobelny. – Jedynie stadion pewnie byłby mniejszy.
Euro powoduje natomiast większą akceptację społeczną dla inwestycji. Prezydent Grobelny podkreśla, że wsparcie dla procesów inwestycyjnych w Polsce jest wysokie, a w Poznaniu najwyższe. 95 procent mieszkańców godzi się na przejściowe utrudnienia, aby pozytywnie zrealizować inwestycje.
W co Poznań będzie inwestował w ciągu najbliższych 5 lat? Wartość zadań oceniana jest na około 4 mld zł. Dotyczą one głównie układów komunikacyjnych, ochrony środowiska, kultury fizycznej i sportu, kultury i sztuki oraz ochrony zabytków.
Najdłuższa jest lista inwestycji komunikacyjnych. Będzie to budowa trasy tramwajowej na Franowo wraz z zajezdnią, przedłużenie PST do Dworca Zachodniego (co odciąży komunikację na Moście Teatralnym), przebudowa ronda Kaponiera, modernizacja trasy tramwajowej i rozbudowa ul. Grunwaldzkiej, przebudowa ul. Bukowskiej do zachodniej obwodnicy Poznania, rozbudowa ul. Bułgarskiej w rejonie stadionu wraz z okolicznymi ulicami, gdzie znajdują się nowe tereny inwestycyjne, budowa Nowych Zawad. Z obsługą nowych terenów budowlanych związana jest też ul. Nowonaramowicka i fragment III ramy na Żegrzu. W grupie tej znajduje się też przebudowa węzła Antoninek, węzła Dębiec (wraz z PKP) oraz wiaduktu Górczyńskiego.
Znaczne inwestycje dotyczą kanalizacji sanitarnej i deszczowej.
– Dążymy do tego, aby więcej wód opadowych zagospodarowywać, a nie odprowadzać do kanalizacji. Stąd też opłaty za zrzut wód opadowych – stwierdza prezydent Grobelny.
Najbardziej kosztowną budową w najbliższych latach będzie spalarnia odpadów wraz z układem dróg dojazdowych. Kosztowne są też inwestycje sportowe: stadion miejski, termy maltańskie i rozbudowa toru regatowego Malta.
Dwie ważkie inwestycje realizowane będą w dziedzinie kultury: nowy budynek Biblioteki Raczyńskich oraz Centrum Interaktywne Ostrowa Tumskiego. Dokończenia wymaga szpital miejski przy ul. Szwajcarskiej.
– Dużo jest też mniejszych inwestycji, które decydują o jakości życia – dodaje prezydent.
A co zostanie na przyszłość? Na pewno dalsza modernizacja układu drogowego i kanalizacji. Determinuje to bowiem uruchamianie nowych terenów inwestycyjnych.
– Pozostaje pytanie czy w Poznaniu będzie wystarczający potencjał, aby je zagospodarować – kwituje R. Grobelny.
– Przedłużenie trasy PST do Dworca Zachodniego oprócz funkcji typowo miejskiej ma też znaczenie w ujęciu aglomeracyjnym. Ułatwia bowiem połączenie z PKP – dodaje Wojciech Tulibacki, dyrektor Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego.
Podobne znaczenie mają też plany przedłużenia linii tramwajowej do stacji Poznań-Wschód. Z niej rozjeżdżają się pociągi w kierunku Wągrowca, Gniezna i Wrześni, skąd do Poznania dojeżdża wiele osób. Ta inwestycja, zdaniem W. Tulibackiego, powinna być realizowana wspólnie z miastem i Urzędem Marszałkowskim.
W bardziej dalekosiężnych planach mówi się o budowie trasy tramwajowej do Naramowic, która przejęłaby komunikację z północy. W Naramowicach znajdują się bowiem tereny intensywnego rozwoju budownictwa mieszkaniowego. – Ta trasa powinna być realizowana w partnerstwie publiczno-prywatnym – dodaje Tulibacki.

148 projektów Euro
– Wspólnie ze spółką PL.2012, odpowiedzialną za przygotowanie Mistrzostw Europy w Polsce, wytypowaliśmy w Poznaniu 148 podprojektów wartości 6.040 mln zł, które są związane z Euro – informuje Michał Prymas, wiceprezes EURO Poznań 2012. Wśród nich 70 projektów wartości 5944 mln zł to projekty inwestycyjne: hotele, transport miejski, stadiony, lotnisko. Do grupy tej nie zaliczono inwestycji centralnych realizowanych przez PKP czy GDDKiA. Dla porównania w skali kraju wytypowano w sumie 880 projektów do realizacji.
Większość kosztów związanych z przygotowaniami do Euro, bo 3,2 mld zł obciąży samorząd terytorialny. Resztę kosztów poniosą inni inwestorzy.
Michał Prymas zapewnił też, że według analiz finansowych stadion miejski jest w stanie nie tylko obsłużyć koszty jego funkcjonowania, ale i zarabiać.
Inwestycje warunkuje popyt
– W Poznaniu jest wiele terenów, które można zabudować. Wiele działek ma wydane warunki zabudowy i można na nich budować – stwierdza Ryszard Szulc, prezes PPB Ataner zapytany, dlaczego ten największy poznański deweloper nie dąży do inwestowania w innych miastach.
Ryszard Szulc mówił o problemach i ograniczeniach dla inwestorów w aglomeracji poznańskiej. Jego zdaniem podstawowy problem tkwi w popycie – kto kupi lub wynajmie wybudowane powierzchnie.
Szulc nie podzielił poglądu, że hamulcem dla rozwoju inwestycji jest niedostatek planów miejscowych, bo wiele zadań można realizować w oparciu o decyzje administracyjne. Jednakże urzędnicy boją się wydawania decyzji, aby uniknąć różnorakich posądzeń. Zaapelował więc do administracji publicznej o większą odwagę i uznał za niesłuszny postulat, aby karać urzędników finansowo za niesłuszne decyzje. – Każdy robi jakieś błędy – skwitował.
Prezes Atanera zaznaczył, że w Poznaniu nie ma problemu z zaopatrzeniem terenów inwestycyjnych w wodę i ciepło, dotyczą one natomiast kanalizacji, szczególnie w prawobrzeżnej części miasta. Zwrócił także uwagę na zbyt dużą ilość obiektów tymczasowych i reklam szpecących przestrzeń miasta. Ciężko je zlikwidować w oparciu i istniejące przepisy.
– Widoki takiej przestrzeni źle rzutują na obraz miasta dla potencjalnych inwestorów z zewnątrz – stwierdził Szulc.

Zabudowa rozlewa się
Niekontrolowany do pewnego stopnia wylew budownictwa do gmin otaczających wianuszkiem Poznań stwarza szereg problemów urbanistycznych dla powiatu poznańskiego (największego w Polsce).
Tendencje suburbanistyczne w powiecie wskazują na przyrost ponad 30 tys. mieszkań w najbliższej dekadzie. Dawałoby to wzrost zaludnienia w gminach aglomeracji do blisko 100 tys. osób. Oznacza to dalszy wzmożony ruch budowlany, szczególnie w zakresie budownictwa jednorodzinnego w strefie podmiejskiej (w ostatniej dekadzie liczba budynków mieszkalnych w powiecie przekraczała 10-krotnie analogiczną liczbę w Poznaniu).
Do 2020 r. proporcje ludnościowe powiatu i Poznania zrównoważą się. Przed gminami aglomeracji stoją więc wyzwania infrastrukturalne w zakresie budowy dróg lokalnych, zaopatrzenia w media, rozwoju infrastruktury technicznej i usług społecznych.
Nowe osiedla mieszkaniowe wyrastają w gminach otaczających Poznań jak grzyby po deszczu. Hitem jest zlokalizowanie takiego osiedla jak najbliżej lasu. Zielona ściana za oknami to to, co deweloperzy mogą potem korzystnie sprzedać.
– W praktyce nierzadko obserwujemy pomieszanie funkcji – zauważa wicestarosta Tomasz Łubiński.
Powstawanie nowych osiedli mieszkaniowych wywołuje konflikty między nowymi i starymi mieszkańcami, między rolnikami i przybyszami z miasta, którym przeszkadzają zapachy dochodzące z gospodarstw rolnych. Takie skargi kierowane są do administracji powiatowej. Także na funkcjonowanie firm, które jednakże działały tam wcześniej i do których zbliżyły się domy.
Do rozwijającej się zabudowy mieszkaniowej nie dostosowany jest standard dróg, nie nadąża za nią infrastruktura społeczna.
– Remonty dróg powiatowych uznawane są jako najbardziej potrzebne – zaznacza wicestarosta Łubiński. Ale w obrębie powiatu prowadzone są duże budowy dróg krajowych – wschodniej i zachodniej obwodnicy Poznania (S5 i S11), wylotu ulicy Bukowskiej, obwodnicy Murowanej Gośliny. A to powoduje, że wykonawcy korzystają z dróg powiatowych obciążając je. – Wobec tego wszystkie prace trzeba koordynować, aby nie marnować pieniędzy – podkreśla T. Łubiński.
Niemcy przyjadą autostradą
Dla rozwoju aglomeracji istotne znaczenie ma rozbudowa autostrady A2.
– Wiemy, że na Euro do Poznania kibice z Warszawy autostradą nie przyjadą, ale czy przyjadą nią z Niemiec – pytał moderator panelu Andrzeja Patalasa, prezesa Autostrady Wielkopolskiej. Ten zaznaczył, że przez kilka lat inwestor miał problemy z porozumieniem się ze stroną rządową. A gdy tam nastąpił wreszcie postęp realizacja odcinka natrafiła na kryzys i kłopoty z finansowaniem.
– W połowie ubiegłego roku podpisaliśmy umowy na finansowanie i wkrótce ruszyła realizacja – odpowiada prezes Patalas. Jego zdaniem budowa 105,9 km z Nowego Tomyśla do Świecka przebiega w bardzo dobrym tempie. Trwa betonowanie, choć są trudności z przejściem przez tereny słabonośne. Na budowie pracuje obecnie 2000 ludzi i cała masa sprzętu. Projekt jest pod szczególną ochroną środowiskową, bo teren jest bogaty przyrodniczo. Odcinek z Nowego Tomyśla do Świecka ma być przejezdny już w listopadzie 2011, choć oddanie całej inwestycji do użytku planowane jest w maju 2012 r. Jej koszt wyniesie 6,5 mld zł.
Na połączeniu A2 z systemem autostrad europejskich aglomeracja skorzysta dzięki bardzo dużej liczbie węzłów autostradowych na jej obszarze. Przed Euro do trzech pasów ma także zostać rozbudowana autostradowa obwodnica Poznania.
Myślimy o dochodach na przyszłość
Za celowy udział w pracach aglomeracji poznańskiej uznały władze Śremu, mimo że miasto nie leży w powiecie poznańskim, a wręcz samo tworzy powiat.
J ak zaznacza burmistrz Adam Lewandowski katalizatorem rozwoju jest przynależność do Wałbrzyskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. W Śremskim INVESTPARK fabrykę wybudował koncern chemiczny BASF, finalizowana jest budowa drugiego zakładu. Firma Rehau zainwestowała 78 mln zł dając pracę 300 osobom.
– Niektórzy podważają sens tworzenia specjalnych stref ekonomicznych mówiąc o zwolnieniach podatkowych dla inwestorów. Ale trzeba myśleć o dochodach gminy za kilka lat – mówi burmistrz Lewandowski. I wymienia dalsze korzyści jak wzrost zatrudnienia u bezpośrednich producentów oraz u kooperantów, wzrost dochodów osób zatrudnionych, inwestycje infrastrukturalne.
Śrem dysponuje jeszcze dużymi zasobami terenów pod inwestycje. Także tam stawia się na poprawę układu drogowego. Realizowany jest drugi etap obwodnicy poznańskiej oraz przebudowa drogi 434.
Poznańskie Nieruchomości portal informacyjny oferta deweloperska Poznań i inwestycje w mieście, mieszkania, działki, lokale
2007 - 2026