Czy tak zwany plac Gwarny w centrum Poznania może stanowić atrakcyjną przestrzeń publiczną, przyjazną mieszkańcom? Dyskutowano o tym niedawno podczas spotkania OTWARTEGO – czyli cyklu społecznych dyskusji o mieście. OTWARTE to powstała kilka miesięcy temu oddolna inicjatywa inspirująca dyskusje o tym jak uatrakcyjnić Poznań, zaktywizować miejsca tracące dawną rangę lub podnieść ją tam, gdzie stan tego wymaga. Ruch ten zainicjowała grupa osób zainteresowanych ładem przestrzennym w Poznaniu: Jakub Głaz – krytyk architektury, Piotr Libicki – historyk sztuki, a od grudnia plastyk miejski, Franek Starczewski – student architektury, Mariusz Wiśniewski – radny, przewodniczący komisji rewitalizacji. Do tej pory odbyło się kilka takich spotkań – które jak nazwa wskazuje mają charakter otwarty dla wszystkich zainteresowanych – w różnych miejscach Poznania.
Niedawną dyskusję w Zespole Szkół Komunikacji poświęcono zaniedbanemu placowi Gwarnemu, ulicy 27 Grudnia, Gwarnej.
– Na nieistniejącym placu Gwarnym dziś funkcjonuje węzeł komunikacyjny. To duża wyrwa w przestrzeni, której nie można przejść. To samo dotyczy rowerzystów. Mamy dużą, chaotyczną przestrzeń – ocenia Jakub Głaz.
Zdaniem krytyka architektury w przygotowanej przez miasto koncepcji uspokojenia ruchu oraz reorganizacji przestrzeni publicznej w centrum (na placu Wolności, ul. 27 Grudnia oraz A. Fredry) ten plac potraktowano po macoszemu. Przed wojną również jeździł tamtędy tramwaj, ale istniał wyraźny plac jako założenie miejskie. W budynku zajmowanym dziś przez szkołę był hotel Monopol.
– Ten plac nie musi służyć wyłącznie tramwajom. Może być to przestrzeń ogólnodostępna dla pieszych, gdy tramwaj nie jedzie – argumentuje Jakub Głaz przytaczając liczne podobne przykłady z Niemiec, czy Francji.
Koncepcję reorganizacji przestrzeni publicznej centrum przedstawił jej współautor dr inż. arch. Bartosz Kaźmierczak z politechniki. Koncepcja opracowana na zlecenie Zarządu Dróg Miejskich, podobnie jak wcześniejsza koncepcja dotycząca ulicy Święty Marcin, zakłada ograniczenie uciążliwości związanych z ruchem samochodowym i odwrócenie dominacji transportu nad innymi funkcjami ulicy. Wypływa ona z przyjętych przez ZDM rozwiązań dotyczących regulacji i uspokojenia ruchu samochodowego w centrum Poznania, udostępnienia jak największej ilości ulic pieszym. Wpisuje się również w ideę ograniczenia dominacji samochodów w ścisłym centrum. Ogranicza się przy tym możliwości swobodnego tranzytu przez centrum Poznania. W koncepcji zaproponowano m.in. uwolnienie od ruchu samochodowego ulicy 27 Grudnia i południowej pierzei placu Wolności. Uwzględniona została również linia tramwajowa w ciągu ulicy Ratajczaka wraz z jej wariantową relacją z ulicy 27 Grudnia w ulicę Mielżyńskiego. Daje to możliwość tworzenia nowych połączeń tramwajowych.
Przewiduje się także na ciągu: plac Wolności-ul. 27 Grudnia-ul. Aleksandra Fredry wprowadzenie przestrzeni współdzielonych (ang. shared space), gdzie bez utraty płynności ruchu tramwajów można stworzyć bezpieczną przestrzeń dla słabszych uczestników ruchu – pieszych i rowerzystów. Przestrzeń publiczna ma być miejscem integracji społecznej, a pomagać w tym ma realizacja idei uspokojonego ruchu. Wtedy piesi skorzystają z oferty handlowej, usługowej, stworzy się miejsce dla działań kulturalnych i społecznych – tłumaczy autor koncepcji.
W sposób szczególny w koncepcji zostały przedstawione rozwiązania dla skrzyżowań. Przy Okrąglaku, dla skrzyżowania ulic Mielżyńskiego-Gwarna-Fredry-27 Grudnia, czyli właśnie placu Gwarnego, zaproponowano dwa warianty: niepełny węzeł tramwajowy (taki jak obecnie) z przestrzenią współdzieloną oraz pełny węzeł tramwajowy z prawoskrętem w ulicę Mielżyńskiego, co umożliwiłoby rozbudowę połączeń tramwajowych. Wyznaczono tam też nowe trasy rowerowe.

– Cieszę się, że ta koncepcja powstała, że nasze uwagi uwzględniono. Chcemy zachować ruch rowerowy w śródmieściu. Skanalizowanie ruchu rowerowego będzie służyć pieszym. To pozytywne zmiany – ocenia Kamila z Poznańskiej Masy Krytycznej.
Dla właścicieli lokali handlowych i usługowych ważna będzie organizacja dostaw, jeśli ograniczy się ruch samochodowy – zwraca uwagę Jeremi Rychlewski z Politechniki Poznańskiej. Należałoby przewidzieć miejsca dla samochodów i oznakować je w posadzce. Tak samo dla niepełnosprawnych.
– Obsługa dostaw powinna odbywać się tak jak na ulicy Półwiejskiej. Nie przewidujemy wyznaczania miejsc, aby nie prowokować do zostawiania samochodów, z wyjątkiem niepełnosprawnych – odpowiada Bartosz Kaźmierczak. Jego zdaniem również już teraz możliwe jest usankcjonowanie przejścia z przystanku tramwajowego w al. Marcinkowskiego przy hotelu Rzymskim do Galerii MM wykorzystywanego przez wielu pieszych (a obecnie nielegalnego). Zabiega o to Rada Osiedla Stare Miasto. Kaźmierczak uważa, że należałoby zlikwidować barierę i nie karać przechodzących ludzi, bo tramwaje w tym miejscu i tak zwalniają.
– Centrum miasta jest martwe. Dobrze, że ten rejon ożywia szkoła – zwraca uwagę Ryszard Pysa, dyrektor Zespołu Szkół Komunikacji. Szpeci go między innymi zaniedbany Dom Książki. Plac należałoby oświetlić, wprowadzić elementy dekoracyjne – teraz na przykład na środku pasowałaby choinka. Inaczej trzeba zagospodarować środek placu. W podcieniach przy szkole przydałoby się podświetlenie. Także na ul. Gwarnej, która jest bardzo obskurna.
– Szkoła mogłaby zaoferować dostępność makiet kolejowych dla ludności, których ma wiele – podpowiada radny Mariusz Wiśniewski. Okazuje się, że dyrekcja szkoły ma już takie plany, aby udostępniać je raz w miesiącu. Może też będzie wystawiać je w oknach wychodzących na ul. Mielżyńskiego.
Anna Gawrysiak, przewodnik miejski zwraca uwagę na potrzebę udostępnienia dla publiczności tarasu widokowego na Okrąglaku. Należałoby podjąć rozmowy na ten temat z właścicielem biurowca. Dodaje, że w podcieniach dobrze wyglądałyby także malowidła. Z kolei Franek Starczewski podkreśla zasadność uatrakcyjnienia posadzki placu. Choinka jego zdaniem to dobry pomysł, ale proponowany w koncepcji kwietnik na środku jest zapchajdziurą. W ocenie Piotra Libickiego ul. Gwarna jest najbardziej zdewastowaną ulica w śródmieściu i na niej trzeba by się skupić.
– Proponuję zwrócić się do Stowarzyszenia Architektów, aby ogłosiło konkurs na organizację placu, jego formę, wraz z ulicą Gwarną. Na środku potrzebna jest dominanta – dorzuca Jakub Głaz.
– Od mieszkańców słuchać głosy, że miasto chce nas dobić. Trzeba im sensownie wytłumaczyć jak w tym nowym układzie mają się poruszać – zauważa Maria Sokolnicka ze Stowarzyszenia Plac Wolności. I dodaje, że stowarzyszenie od dawna zabiega, aby na placu na Boże Narodzenie stawała choinka, ale na razie przeszkody formalne są nie do pokonania.

– Trzeba pomyśleć o dojeździe do posesji. Proponuję zostawić więcej przestrzeni wokół Okrąglaka. Czy nie lepiej, aby przestrzeń od Teatru Polskiego pozostała wolna. Okrąglak byłby dominantą dla placu, który wtedy będzie żyć – sugeruje kolejny mieszkaniec rejonu. Inna mieszkanka zaproponowała, aby banki z placu Wolności przenieść w inne ulice, aby wokół placu mogły działać sklepy i kawiarnie.
Swoją rolę w ożywieniu przestrzeni powinien mieć Teatr Polski.
– Czuję pod tym względem niedosyt – wyznaje Marcin Kowalski reprezentujący teatr. – Mieliśmy pomysł na kulturalne ożywienie Gwarnej, zaczęliśmy organizować warsztaty teatralne. Ale pomysł poległ na finansach, zrezygnowaliśmy z wynajmu pomieszczeń. Warsztaty działają w podziemiach teatru.
Okazuje się jednak, że lokal przy Gwarnej przejęła inna instytucja kultury.
– Przygotowana koncepcja pokazuje sposób myślenia, który chcielibyśmy kontynuować. To ma być przestrzeń egalitarna dla wszystkich użytkowników. Chcemy pobudzić do dyskusji, dlatego wszystkiego nie zdefiniowaliśmy – podsumowuje Bartosz Kaźmierczak.
Poznańskie Nieruchomości portal informacyjny oferta deweloperska Poznań i inwestycje w mieście, mieszkania, działki, lokale
2007 - 2026