Będzie spalarnia – będą nowe drogi

Jeżeli spalarnia odpadów dla Poznania zostanie wybudowana w Elektrociepłowni Karolin, miasto rozbuduje układ drogowy w sąsiedztwie z Kozimigłowami. Powstanie między innymi wiadukt i dwujezdniowa ulica Gdyńska. Z analizy wielokryterialnej dotyczącej kilku zaproponowanych przez władze Poznania lokalizacji spalarni odpadów dla miasta wynika, że ma ono do dyspozycji dwa niemal równorzędne miejsca. W ocenie tej najwięcej punktów (46) zdobyła Elektrociepłownia Karolin. Ale tylko o dwa punkty słabsza okazała się lokalizacja na Szczepankowie. Ze względu na obecność wszystkich sieci ciepłowniczych i elektroenergetycznych władze Poznania preferują Karolin. I proponują przebudowę układu drogowego w sąsiedztwie elektrociepłowni i Kozichgłów.
Obecnie ul. Gdyńską w kierunku gminy Czerwonak i z powrotem przejeżdża w ciągu doby nawet 30 tysięcy pojazdów. Ponad 40 proc. przejezdnych stanowią mieszkańcy osiedli w Kozichgłowach. Według obliczeń drogowców do 2013 r. ruch w każdą stronę może wzrosnąć do 19 tys. samochodów na dobę.
Sprawę dodatkowo komplikuje skrzyżowanie z torami kolejowymi. W ciągu doby szlakiem tym przejeżdża 20 pociągów. Z tego powodu przejazd zamknięty jest przez około 100 minut. Zmniejsza to przepustowość ulicy o 2000 pojazdów.
Władze Poznania proponują przebudowę układu drogowego, jeżeli spalarnia zostanie zlokalizowana w EC Karolin. Ulica Gdyńska od skrzyżowania z ul. Piaskową w Kozichgłowach stałaby się ulicą dwujezdniową z dwoma pasami ruchu w każdą stronę. Na skrzyżowaniach z Piaskową i Poznańską zbudowano by ronda. Przebudowie uległyby też skręty w ul. Chemiczną, która jest drogą poboczną, pełniącą funkcje łącznika w czasie szczytów komunikacyjnych. W zetknięciu z ul. Gdyńską zamknięte zostałyby relacje lewoskrętne, a pozostawione jedynie możliwości skrętów w prawo i wprowadzone dodatkowe pasy skręcające. Dla zwiększenia przepustowości ul. Gdyńskiej nad torami powstać ma wiadukt drogowy. Ponadto projekt przewiduje budowę drogi dojazdowej do spalarni odpadów łączącej ulicę Gdyńską z Bałtycką.
Nowy układ drogowy spowodowałby spadek natężenia ruchu na ulicy Gdyńskiej o 7,5 tys. pojazdów na dobę. Średnia prędkość jazdy wzrośnie o 16 proc.
Koszt inwestycji szacowany jest na 120 mln zł. Byłaby ona realizowana w tym samym czasie co spalarnia i mogłaby być gotowa na koniec 2012 r.
– Inwestycja drogowa będzie realizowana tylko wtedy, gdy spalarnia będzie w Karolinie. To nie jest szantaż tylko rekompensata dla mieszkańców Kozichgłów i Czerwonaka – zaznacza Mirosław Kruszyński, wiceprezydent Poznania.
Zdaniem Bożeny Przewoźniej, dyrektora Wydziału Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej ruch pojazdów do spalarni w niewielkim stopniu obciąży układ drogowy. W ciągu doby do spalarni dojeżdżać mają 44 pojazdy z odpadami, a wyjeżdżać 20 ciężarówek z żużlem. Spowoduje to wzrost obciążenia ruchu zaledwie o 6 promille. Dla samochodów ciężarowych jest to wzrost o 1,4 proc.
Dla samej obsługi spalarni układu drogowego przebudowywać nie trzeba. A kosztu tej inwestycji nie da się włożyć do kosztów projektu. Chcemy coś dać jednak mieszkańcom gminy Czerwonak w zamian – mówi wiceprezydent Kruszyński. – Spodziewamy się, że ten układ komunikacyjny poprawi rozwój gminy Czerwonak, przyczyni się do wzrostu wartości nieruchomości.

Kosztów takich nie trzeba będzie ponosić, gdyby spalarnię budować w Szczepankowie. Tam drogę poprowadzono by wzdłuż torów kolejowych w powiązaniu z ul. Bolesława Krzywoustego. Ale tam wystąpią inne znaczące koszty. W Szczepankowie od podstaw trzeba by bowiem wybudować sieć ciepłowniczą i energetyczną.
Wygodniej jest połączyć układ ciepłowniczy w istniejącej ciepłowni. Dlatego mniejsze koszty ogólne inwestycji byłyby w Karolinie – przekonuje ekspert Janusz Mikuła, profesor Politechniki Krakowskiej.
Budowa spalarni kosztować ma Poznań 640 mln zł. Miasto ma zagwarantowaną dotację z funduszy europejskich w wysokości 352 mln zł. Ale gdyby inne projekty w kraju nie zostały na czas przygotowane, dotacja ta może nawet wzrosnąć – zaznacza prof. Mikuła.
Z tydzień prezydent Poznania złoży wniosek o decyzję środowiskową dla spalarni do Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Miasta jako organu właściwego. Organem opiniującym wniosek jest Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska.
– Wniosek składamy o decyzję dla Karolina, ale do raportu dołączymy również wyliczenia dla Szczepankowa. Organ może wówczas wskazać lokalizację w Szczepankowie – mówi M. Kruszyński.
– Po 2013 roku koszty składowania tony odpadów na składowiskach mogą sięgnąć 650 zł. Te gminy, które zdążą do tego czasu wybudować spalarnie maja szanse znacząco obniżyć koszty gospodarki odpadami – zauważa prof. Mikuła.
Wczoraj, 6 października grupa 30 mieszkańców gminy Czerwonak wyjechała do Hanoweru i Berlina, aby zapoznać się z funkcjonowaniem tamtejszych miejskich spalarni odpadów. Czy te wizje lokalne zdołają ich przekonać do zgody na Karolin?

x

Zobasz także

Dyrektywa budynkowa

Parlament Europejski przyjął nowelizację tzw. dyrektywy budynkowej. Zakłada ona m.in., że domy, z których ucieka ...

Powrót Bamberki

Kolejny znak rozpoznawczy Starego Rynku przeszedł fachową renowację. Dzień po pręgierzu na swoje miejsce wróciła ...

Światełko do Nieba

Światełkiem do Nieba zakończył się wczorajszy 32. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Po raz kolejny ...

KPO dla Polski

Polska otrzyma ponad 5 mld euro zaliczki z KPO w ramach REPowerEU. pozytywna ocena przez ...

Święto radości i wolności

Poznań to takie miasto, gdzie narodowcom nie udaje się zawłaszczyć ani tego, ani żadnego innego ...