Bohaterowie Czerwca 56

Zaciszny i piękny skwerek przy ul. Grobla, w pobliżu gazowni, upamiętnia Jana Suwarta, uczestnika Poznańskiego Czerwca 1956 roku, oskarżonego w „procesach poznańskich”, a w latach 80. działacza Solidarności. Miejsc upamiętniających bohaterów i wydarzenia „czarnego czwartku” jest w Poznaniu więcej.

Skwer Jana Suwarta znajduje się nad Wartą, w pobliżu mostu Rocha i gazowni. Patron skweru był w 1956 roku kierowcą Poznańskiej Bazy Remontowej. 28 czerwca przyłączył się do demonstrantów i wraz z nimi pomaszerował pod siedzibę Urzędu ds. Bezpieczeństwa przy ul. Kochanowskiego. Zdobytym samochodem przywiózł broń z opanowanego przez demonstrantów więzienia. Sam użył jej w walce, ostrzeliwując gmach UB.

Skwer jego imienia powstał z inicjatywy społecznej. Przez lata zabiegał o to m.in. Adam Suwart, syn Jana. Społeczny wniosek złożyli Maria i Tomasz Zakrzewscy. 22 listopada 2016 roku Rada Miasta Poznania przyjęła uchwałę w tej sprawie. Skwer otwarto 27 czerwca 2017 roku, w przeddzień 61. rocznicy. Koncepcja zagospodarowania autorstwa Magdaleny Szymankiewicz i Jarosława Surmy nawiązuje do artystycznej wizji czterech żywiołów: ziemi, powietrza, wody i ognia. Głazy i kamienie symbolizują ziemię, szaroniebieskie trawy oraz rośliny cebulowe o niebieskich liściach to symbole wody, a kołyszące się trawy symbolizują powietrze. Dla uzyskania symbolu ognia planowano posadzenie buka pospolitego odmiany purpurowej, jednak nie udało się znaleźć odpowiednio rozwiniętych krzewów. Dlatego posadzono grab pospolity, a efekt płonącego ognia uzyskano przez zamontowanie w podłożu iluminacji świetlnej. Właśnie z tego względu skwer prezentuje się najpiękniej w godzinach wieczornych. Warto go odwiedzić właśnie teraz, na początku lata, gdy dni są najdłuższe, a pamięć Czerwca 1956 szczególnie żywa.

W przestrzeni Poznania jest więcej miejsc upamiętniających pamiętny czerwiec 1956 roku. Jedna z najdłuższych ulic w naszym mieście to prowadząca z Dębca na Wildę ul. 28 Czerwca 1956 roku. Na Jeżycach jest ul. Romka Strzałkowskiego, który w wieku 13 lat zginął w walkach pod Urzędem Bezpieczeństwa. Z kolei ulicy w pobliżu dworca nadano imię Romana Matyi, delegata robotników, a potem przywódcy buntu. Trzy tramwajarki, które w czasie demonstracji niosły biało-czerwoną flagę, upamiętnia skwer i pomniczek przy ul. Dąbrowskiego, a w pobliżu wejścia do szpitala im. Franciszka Raszei mieści się skwer doktora Józefa Granatowicza, lekarza, który niósł pomoc ofiarom walk. W ubiegłym roku parkowi na Strzeszynie nadano imię Alberta Camusa, wybitnego pisarza, noblisty, który w 1956 roku stanął w obronie robotników Poznańskiego Czerwca.

x

Zobasz także

Dyrektywa budynkowa

Parlament Europejski przyjął nowelizację tzw. dyrektywy budynkowej. Zakłada ona m.in., że domy, z których ucieka ...

Powrót Bamberki

Kolejny znak rozpoznawczy Starego Rynku przeszedł fachową renowację. Dzień po pręgierzu na swoje miejsce wróciła ...

Światełko do Nieba

Światełkiem do Nieba zakończył się wczorajszy 32. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Po raz kolejny ...

KPO dla Polski

Polska otrzyma ponad 5 mld euro zaliczki z KPO w ramach REPowerEU. pozytywna ocena przez ...

Święto radości i wolności

Poznań to takie miasto, gdzie narodowcom nie udaje się zawłaszczyć ani tego, ani żadnego innego ...