Bydgoszcz znalazła się na czele rankingu miast o najkrótszym oczekiwaniu na decyzje administracyjne w sprawach o wydanie warunków zabudowy i pozwoleń na budowę obiektów budownictwa wielorodzinnego. Jedną z największych bolączek inwestorów indywidualnych oraz firm deweloperskich realizujących mieszkaniowe budownictwo wielorodzinne jest czas oczekiwania na urzędnicze decyzje. Polski Związek Firm Deweloperskich w toku już trzeciej edycji badań zweryfikował czas postępowań administracyjnych w sprawach o wydanie warunków zabudowy i pozwoleń na budowę obiektów budownictwa wielorodzinnego procesowanych w 11 miastach wojewódzkich. Co mówią wyniki?
W Bydgoszczy w 2011 roku wszystkie decyzje o warunkach zabudowy wydawano najpóźniej w terminie 180 dni od rozpoczęcia postępowania, a 56 proc. decyzji w terminie krótszym niż 60 dni. Z kolei wszystkie pozwolenia na budowę wydano w czasie krótszym niż 65 dni. Takim samym wynikiem może poszczycić się Gdynia, Łódź i Kraków. Ponad 80 proc. decyzji jest wydawanych w tym czasie w Katowicach i Gdańsku.
Najdłużej wydanie decyzji o pozwoleniu na budowę trwa w Warszawie (53 proc. od 180 do 365 dni). Najdłużej wydanie decyzji WZ trwa we Wrocławiu (50 proc. powyżej roku i zero do 2 miesięcy).
W Poznaniu tylko w 6 proc. przypadków wydawanie warunków zabudowy trwa krócej niż 2 miesiące. W 52 proc. zdarzeń trwa to od 2 do 3 miesięcy, zaś w 26 proc. – od 3 miesięcy do roku. Szybciej wydawane są pozwolenia na budowę. Poznański magistrat 58 proc. decyzji wydaje w ciągu 65 dni, a 40 proc. – od 65 do 180 dni. W minionym roku sytuacja się pogorszyła, bo rok wcześniej w ciągu 2 miesięcy wydawano 81 proc. decyzji.
W 2011 r. 92 proc. decyzji o warunkach zabudowy wydawano dłużej niż dopuszczają to przepisy KPA, w tym 47 proc. decyzji wydawano ponad pół roku. Dla porównania w 2010 r. 95 proc. decyzji WZ wydawano dłużej niż dopuszczają to przepisy KPA, w tym 54 proc. decyzji wydawano ponad pół roku.
Ranking Miast jest cyklicznym ankietowym badaniem realizowanym przez PZFD w 11 miastach Polski. W wynikach uśrednionych dla kraju uwzględniono dane dotyczące wielorodzinnego budownictwa mieszkaniowego przekazane przez urzędy miast Bydgoszczy, Gdańska, Gdyni, Katowic, Lublina, Łodzi, Poznania, Szczecina, Warszawy i Wrocławia. Nie uwzględniono natomiast Krakowa, który nie udostępnił wyodrębnionych danych dla wielorodzinnego budownictwa mieszkaniowego.
Średnia krajowa dla wydawania decyzji WZ w roku 2011 dla mieszkaniowego budownictwa wielorodzinnego dla największych miast wynosi:
– do 60 dni – 8%
– od 61-180 dni – 45%
– od 180-365 dni – 29%
– powyżej 365 dni – 18%.
Z kolei wydawanie pozwoleń na budowę w roku 2011 wyglądało następująco:
– do 60 dni – 76%
– od 61-180 dni – 21%
– od 180-365 dni – 2%
– powyżej 365 dni – 1%.
W 2011 r. aż 92 proc. decyzji WZ wydawano dłużej niż dopuszczają to przepisy KPA, w tym 47 proc. decyzji wydawano ponad pół roku. Dla porównania w 2010 r. aż 95 proc. decyzji WZ wydawano dłużej niż dopuszczają to przepisy KPA, w tym 54 proc. decyzji wydawano ponad pół roku.
W 2011 r. 24 proc. decyzji o pozwoleniu na budowę wydawano dłużej niż dopuszczają to przepisy Prawa budowlanego; rok wcześniej aż 19 proc. decyzji o pozwoleniu na budowę wydawano dłużej niż dopuszczają to przepisy Prawa budowlanego.
Komentuje Jacek Bielecki:
Najgorzej wygląda sytuacja w obszarze wydawania warunków zabudowy. Jedynie 8 proc. decyzji zostało wydanych w ustawowym czasie, a w kilku odnotowanych przypadkach wydanie decyzji trwało powyżej 3 lat! Warto zwrócić uwagę na lidera, który wydał 56 proc. decyzji w terminie poniżej 60 dni, choć nie jest to wynik godny pochwały. W tym samym roku najsłabsze miasto nie wydało ani jednej decyzji w ustawowym czasie. Te same miasta zajęły pierwsze i ostanie miejsce w rankingu za 2010 i 2011 rok co potwierdza, że długość wydawania decyzji zależy od samych urzędników.
Wyniki te wyraźnie wskazują na główny problem dużych miast – niedostateczne pokrycie planami miejscowymi i skomplikowane procedury wydawania warunków zabudowy. Uważam, że jest to wyraźny przekaz dla Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Budowlanego, by jako główne zadanie przyjęła racjonalizację procedur lokowania inwestycji.
Ranking ma służyć za narzędzie motywujące poszczególne miasta do usprawnienia procesu obsługi inwestorów oraz pokazać przez jakie trudności musi przebrnąć inwestor przed wbiciem pierwszej łopaty. Oczywistym jest, że przedłużające się okresy postępowań niepotrzebnie mnożą koszty, które później podwyższają cenę mieszkanie. Może to być nawet kilkaset złotych na metrze kwadratowym.
W ramach tego samego prawa można działać jako tako sprawnie, albo zupełnie niesprawnie. Ukazuje to przede wszystkim niedoskonałość prawa, które pozwala na nieprzestrzeganie ustawowych terminów i praktycznie dowolne przedłużanie postępowań. Niektórzy włodarze miast twierdzą wprawdzie, że wszystko jest lege artis, jako że prawo dopuszcza przedłużanie postępowań przez jego zawieszanie, ale przykład niektórych miast pokazuje, że można decyzje wydawać sprawnie, bez biurokratycznych wybiegów.
Publikowane wyniki zostały przygotowane według nieco zmienionej metodologii, która teraz lepiej oddaje realia. We wcześniejszych latach opieraliśmy się na ankietach inwestorów ponieważ miasta odmawiały nam dostępu do danych. Dopiero wygrany spór w NSA otworzył drogę do statystyk bezpośrednio z miast i umożliwił poznanie pełniejszego obrazu tego zagadnienia.
Poznańskie Nieruchomości portal informacyjny oferta deweloperska Poznań i inwestycje w mieście, mieszkania, działki, lokale
2007 - 2026