Rosnące ceny energii, niestabilność polityczna, zobowiązania unijne – to główne makro-przyczyny zainteresowania rozwojem odnawialnych źródeł energii. Rząd, politycy, organizacje ekologiczne, operatorzy krajowego systemu energetycznego szukają rozwiązań zwiększenia udziału OZE w bilanse energetycznym. Ale rozwój zielonej energii może być stymulowany oddolnie, na poziomie regionu, województwa, gminy. Samorządy lokalne są przecież głównymi beneficjentami korzyści, które przynosi energetyka odnawialna.
Obecnie stan wykorzystania odnawialnych źródeł energii w Wielkopolsce jest niewielki. Urząd Regulacji Energetyki podaje, że pod koniec pierwszego kwartału 2011 w województwie było 248 MW zainstalowanej mocy w odnawialnych źródłach energii, z czego prawie 90 proc. (220 MW) w energetyce wiatrowej. Fakt, że energetyka wiatrowa jest liderem wśród innych rodzajów OZE jest naturalny i wynika wprost z kalkulacji kosztów inwestycji.
Warto jednak zauważyć, że ilość turbin w stosunku do potencjału produkcji energii jest niebezpiecznie wysoka. W Wielkopolsce 62 instalacje mają łączną moc 220 MW (z czego 120 MW w gminie Margonin), a dla porównania w województwie zachodniopomorskim działają „tylko” 23 instalacje o mocy dwukrotnie wyższej (456 MW)! Świadczy to o wypełnieniu systemu w Wielkopolsce małymi wiatrakami o niskich wydajnościach, często też o niskiej sprawności.
Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej (PSEW) od dawna wzywa do dyskusji na temat ograniczenia, czy też unormowania zasad budowy i instalacji turbin wiatrowych z demobilu. Często pojawia się argument, że polskich inwestorów nie stać na nowe urządzenia, a te wycofywane i demontowane z Niemiec, Holandii, czy Danii mogą jeszcze popracować kilka lat. PSEW w odpowiedzi zadaje pytanie o sens instalacji szrotów, które produkują prąd nie tylko mniej wydajnie, mniej stabilnie, ale też niebezpiecznie.
– Często porównuje się wiatraki do samochodów, tłumacząc, że nie każdego przecież stać na nowe auto. Ale to nie jest właściwa analogia. Używanym samochodem jeździmy głównie na własne ryzyko i to na nas przede wszystkim spadną konsekwencje usterek, takich jak np. awaria hamulca – tłumaczy Krzysztof Prasałek, prezes PSEW. – Każde urządzenie ma swoją wytrzymałość, dotyczy to też wiatraków, poza tym energetyka wiatrowa to sektor, który rozwija się wyjątkowo dynamicznie, a postęp techniczny jest porównywalny do telefonii komórkowej. Zadam inne pytanie – czy chcielibyśmy, aby ratownicy medyczni używali dziś do komunikacji telefonu komórkowego przed 10 lat, albo czy chcielibyśmy, aby nasze dzieci jeździły nie nowoczesnym autokarem, tylko starym wyeksploatowanym rzęchem na wycieczki klasowe? Bezpieczeństwo energetyczne to niesłychanie ważna sprawa.
Warto też zaznaczyć, że nowe instalacje oznaczają zupełnie inny poziom dochodu dla gminy z tytułu podatku od nieruchomości. Gmina Margonin, gdzie zlokalizowana jest obecnie największa farma wiatrowa w Polsce, odnotowała wzrost wpływów do budżetu na poziomie 4,6 miliona zł rocznie. Tym samym znalazła się w pierwszej dziesiątce najbogatszych gmin w Wielkopolsce. Pieniądze, jakie wpływają do kasy gminy, to około 25 proc. jej całego budżetu. Władze przeznaczyły je na przebudowę margonińskiego rynku oraz budowę hali widowiskowo-sportowej. Dobra sytuacja finansowa gminy umożliwiła dokończenie budowy kanalizacji w gminie oraz elektrycznego wyciągu do nart wodnych na jeziorze Margonińskim.
Wiatraki w Margoninie stały się też ważnym tematem w dyskusji na temat zasad i dobrych praktyk związanych z tego typu inwestycjami. PSEW jest jedną z organizacji, która walczy o unormowanie przepisów regulujących budowę farmy wiatrowej. Stowarzyszenie bierze też czynny udział w pracach nad stworzeniem prawa, które będzie dbało również o interes i bezpieczeństwo lokalnych społeczności.
– Dziś można śmiało powiedzieć, że jesteśmy skazani na energetykę wiatrową. Ale „skazanie” nie oznacza wcale wyroku, tylko szansę. Szansę nie tylko na wypełnienie naszych zobowiązań unijnych i na dostarczenie operatorom systemu energii, która bezproblemowo funkcjonuje z innymi źródłami, ale też na zapewnienie mieszkańcom „wietrznych” gmin możliwości rozwoju – podkreśla prezes PSEW K. Prasałek.
Przed kilkoma dniami PSEW wystosowało apel do premiera Donalda Tuska o powołanie pełnomocnika rządu ds. odnawialnych źródeł energii.
O stowarzyszeniu
Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej to największa w Polsce organizacja pozarządowa zajmująca się promocją wykorzystania wiatru jako odnawialnego źródła Energii. PSEW działa aktywnie od 1999 roku. W tej chwili stowarzyszenie jest organizatorem największych wydarzeń branżowych w Polsce, przede wszystkim konferencji i targów PSEW.
Stowarzyszenie organizuje także cykliczne, odbywające się jesienią spotkania pod szyldem Forum Energetyki Wiatrowej, w których uczestniczą przedstawiciele władzy ustawodawczej i wykonawczej oraz znaczące instytucje odpowiedzialne za kształt i funkcjonowanie rynku odnawialnych źródeł energii w Polsce (najbliższe forum odbędzie się 5 grudnia w Warszawie i będzie poświęcone wytycznym środowiskowym dotyczącym ptaków i nietoperzy). PSEW od wielu lat włącza się też w obchody Dnia Wiatru – kampanii na rzecz promocji wiatru jako odnawialnego i czystego źródła energii.
PSEW jest członkiem European Wind Energy Association oraz Global Wind Energy Council.
Poznańskie Nieruchomości portal informacyjny oferta deweloperska Poznań i inwestycje w mieście, mieszkania, działki, lokale
2007 - 2026