Rozmowa z wiceministrem infrastruktury Piotrem Styczniem o zasadach nowoczesnego budownictwa

Budownictwo energooszczędne staje się coraz popularniejsze. To tylko moda czy wymóg przyszłości?
– Budownictwo energooszczędne jest nie tylko coraz popularniejsze, ale staje się zasadą. Wynika to z warunków, jakie w Polsce muszą spełniać wszystkie obiekty objęte ustawą prawo budowlane oraz rozporządzeniami wykonawczymi. Jest już moda na pokazywanie jak mało energii potrzeba na eksploatacje budynku, czy lokalu mieszkalnego.
Z pewnością budownictwo energooszczędne nie jest wymogiem przyszłości – jest to już wymóg teraźniejszości. Spełnianie takiego wymogu dzieje się aktualnie, w rozpoczynanych inwestycjach lub też w oparciu o projekty modernizacji obiektów istniejących. Dodatkowo dostępne są środki publiczne na poprawę stanu energetycznego nieruchomości na przykład poprzez programy remontowe, program termomodernizacji, w pewnym zakresie także premii kompensacyjnej. Środki te stają się impulsem lewarującym ,,dobre praktyki” inwestycje i inicjatywy inwestorów, którzy chcą nie tylko prawidłowo, funkcjonalnie i zgodnie ze standardami realizować inwestycje, ale także osiągać wymierne korzyści w zakresie eksploatacji obiektów.
Budownictwo energooszczędne powinno być w tej chwili najbardziej widoczne tam, gdzie realizowane są inwestycje publiczne, prowadzone przez samorządy lokalne. Takie inwestycje powinny mieć znaczenie dobrego przykładu, wsparcia – żeby czyniły w określonym obszarze, na terenie konkretnej gminy modnym zachowanie inwestorów pod względem energooszczędności.
Jakie inicjatywy podejmuje bądź planuje Ministerstwo Infrastruktury, by zachęcić Polaków do budowania w technologiach energooszczędnych?
– Trzeba podkreślić, że takie inicjatywy nie są wyłącznie domeną mojego ministerstwa. Na inicjatywy te składają się prace prowadzone przez ministrów gospodarki, środowiska, spraw wewnętrznych i administracji oraz głównego inspektora nadzoru budowlanego. Inicjatywy, które realizuje Ministerstwo Infrastruktury można traktować jako komplementarne w całym obszarze oddziaływania państwa na sferę budownictwa opartego no technologie energooszczędne.
Po pierwsze minister infrastruktury proponuje rozwiązania w oparciu o ustawę wspierającą termomodernizację i remonty. Po drugie umieszcza w swoim budżecie uzgodniony przecież rządowo pakiet środków finansowych na wspieranie budownictwa energooszczędnego – w szczególności na termomodernizację. W ten sposób także stymuluje postęp w zakresie praktycznie wykorzystywanych standardów energetycznych.
Zaproponowaliśmy pewne regulacje promujące energooszczędność większą niż wynika to z rozporządzeń wykonawczych do ustawy prawo budowlane. Na przykład w pakiecie dotyczącym budownictwa społecznego, a także budownictwa komunalnego i socjalnego, gdzie inwestor chcący otrzymać wsparcie z budżetu państwa może spowodować zaostrzenie norm dotyczących energooszczędności w budynkach i w ten sposób uzyskać dodatkowe punkty stosowane w procedurze wyłaniania najlepszych.
Minister infrastruktury jest także uczestnikiem prac zespołów i komisji, na których przedkłada w każdym działaniu myślenie o ważności energooszczędności. W szczególności tam, gdzie trwały obiekt, na przykład budynek mieszkalny przez kolejne dziesięciolecia funkcjonujący w obszarze zaspokajania zapotrzebowania społecznego na mieszkania powinien także przez długi okres być budynkiem o realnie niskim zużyciu energii.
Kolejne inicjatywy, które może podjąć minister infrastruktury, będą oparte między innymi na realizacji programu wsparcia mieszkalnictwa, który to program – jeśli zyska poparcie rządu – będzie podlegał ocenie posłów, jest bowiem odpowiedzią na rezolucję Sejmu z 19 lutego 2010 r.
Spowolnienie gospodarcze dotknęło budownictwo w sposób szczególny. Kiedy branża zapomni o kryzysie?
– Spowolnienie gospodarcze nie dotknęło budownictwa w sposób szczególny – tak zresztą widzi to cała branża – i należy raczej oceniać to spowolnienie na podstawie sytuacji w całej gospodarce.
Są dwa podstawowe aspekty związane z sytuacją w budownictwie, które umożliwiają odbudowanie jego pozycji w całej gospodarce. Po pierwsze budownictwo nadal jest głównym beneficjentem konsumującym środki europejskie oraz środki budżetu publicznego. Środki na inwestycje infrastrukturalne i obiekty realizowane w gminach podtrzymują dobrą koniunkturę przede wszystkim dla wykonawców takich inwestycji. Po drugie w budownictwie mieszkaniowym – poza pewnym okresem zmniejszenia liczby rozpoczynanych budów – mamy w tej chwili sytuację stosunkowo łatwego odbudowywania potencjału inwestycyjnego. Jest to między innymi związane z faktem, że nie rozpędziliśmy nadmiernie wykonawstwa w budownictwie mieszkaniowym i nie przegrzaliśmy koniunktury, która miała miejsce w latach 2007-2008. A z drugiej strony rząd – pamiętając o tym, że ewentualna nadwyżka mieszkań powinna być skonsumowana przez popyt – podtrzymał, a nawet wzmocnił działania na przykład programu ,,Rodzina na swoim”, który przejął tę nadwyżkę. Popyt został wzmocniony w oparciu o kredyty udzielone przez banki komercyjne i których spłata jest wspierana ze środków budżetowych.
Branża oczywiście nie powinna zapominać o kryzysie. To nie jest tak, że zjawiska kryzysowe w gospodarce rynkowej nie mogą się zdarzyć lub też pewne spowolnienie w branży nie może być przewidywalne dla tych, którzy w niej funkcjonują. Pragnę tylko zauważyć, że reakcje, a także same zjawiska kryzysowe, które miały częściowo skutek negatywny dla budownictwa w minionym okresie, są zupełnie inne niż te, które zdarzyły się na przełomie wieków, czyli między rokiem 1999 a 2002. Wtedy budownictwo faktycznie odczuło istotną zapaść w realizacji inwestycji.
Dziś mamy raczej do czynienia z reagowaniem elastycznym, z umiejętnością wykonywania różnego typu działań inwestycyjnych, które są zamienne dla tych, które były podstawą błyskotliwego sukcesu określonych firm, czy też części branży wtedy, kiedy budownictwo odcinało wysoka rentę od rozwoju gospodarczego całego kraju.
Ĺšródło: Poznański Magazyn Targowy BUDMA
Poznańskie Nieruchomości portal informacyjny oferta deweloperska Poznań i inwestycje w mieście, mieszkania, działki, lokale
2007 - 2026