Sam Poznań musi wydać 600 mln euro by przygotować miasto do organizacji mistrzostw EURO w 2012 roku. To tyle ile wydała cała Szwajcaria na przygotowanie tegorocznych Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej. – Nasze przygotowania są znacznie droższe, bo my musimy budować wszystko od początku – wyjaśniał wiceprezydent Poznania Maciej Frankiewicz podczas międzynarodowej konferencji Press Euro 2012, zorganizowanej przez miesięcznik Press. Austria i Szwajcaria – organizator tegorocznego EURO – nie musiały ponosić tak ogromnych nakładów na organizację mistrzostw jak Polska i Ukraina. W obu tych bogatych europejskich państwach dobrze rozwinięta była infrastruktura sportowa i drogowa. Nie brakowało także wysokiej klasy hoteli i przygotowanych na przyjęcie rzeszy kibiców dworców i lotnisk.
Inaczej sprawa wygląda w Polsce i na Ukrainie. W obu państwach trzeba od podstaw budować nie tylko stadiony, ale również drogi, lotniska, dworce i hotele. To powoduje, że nakłady na to by dobrze oba kraje przygotować to imprezy tej rangi są niebotyczne.
– Wiele osób mówi nam, że Poznań jest w tej dobrej sytuacji, że ma już stadion, który trzeba tylko zmodernizować. To prawda, ale pieniądze potrzebne na modernizację są tak samo duże jak na budowę od podstaw. Trzeba bowiem najpierw rozebrać stare trybuny, uporządkować teren i na tym miejscu postawić nowe trybuny – tłumaczy wiceprezydent Maciej Frankiewicz.
Kilkusetmilionowe nakłady pochłoną także inwestycje drogowe. Do tego dochodzą także koszty budowy wysokiej klasy hoteli.
UEFA zażyczyła sobie by Poznań dysponował ponad dwoma tysiącami miejsc hotelowych o standardzie pięciogwiazdkowym. W tej chwili ten warunek spełniony jest zaledwie w 60-procentach. Hotele to jedynak jedyne inwestycje związane z EURO, które nie obciążają budżetów publicznych. Bowiem stawiać je mają prywatni inwestorzy. Pozostałe nakłady pochodzić będą z pieniędzy miejskich i państwowych.
Inaczej sprawa wygląda na Ukrainie. Tam połowę ciężaru przygotowań do EURO wzięli na siebie prywatni inwestorzy. Będą oni budować nie tylko hotele, ale także stadiony. Jedynie stadion w Kijowie postawi państwo, budowę pozostałych pięciu w: Charkowie, Doniecku, Lwowie, Dniepropietrowsku i Odessie sfinansować mają ukraińscy oligarchowie. W sumie prywatni inwestorzy wydadzą na organizację EURO tyle samo, co państwo. Natomiast najmniej wydatkami obciążone są ukraińskie miasta. Z budżetów komunalnych sfinansowane będzie tylko kilka procent inwestycji.
Poznańskie Nieruchomości portal informacyjny oferta deweloperska Poznań i inwestycje w mieście, mieszkania, działki, lokale
2007 - 2026