Na osiedlach strzeżonych nie ma kryzysu

W „Życiu Warszawy” z 13 grudnia 2009 roku ukazał się artykuł Moniki Góreckiej-Czuryłło pt. „Bieda zagląda na strzeżone osiedla”. Pięć dni później w radiowej Trójce usłyszeć było można reportaż Marcina Pośpiecha na podobny temat. Teraz problem chronionych osiedli stołecznych zawitał w Poznaniu w formie trochę zmienionej, bo zupełnie lokalnej. Czy na tutejszych osiedlach strzeżonych ich mieszkańcy mogą spać spokojnie, czy też muszą godzić się z różnymi utrudnieniami i niedogodnościami narzuconymi im przez firmy osiedlami zarządzające?Co było w „Życiu Warszawy”?

Dzisiejsza sytuacja na osiedlach strzeżonych w Warszawie, których liczba podobnie jak w całej Polsce nieustannie rośnie (w Poznaniu wśród realizowanych inwestycji co najmniej połowa jest ogrodzona), nie maluje się w różowych barwach. Firmy nimi administrujące z powodu kryzysu tną koszty i redukują na przykład oświetlenie albo ilość chroniących obiekty strażników.
Z kolei place zabaw dla dzieci bywają ograniczane do minimum, a zdarza się też, że fontanny są wyłączane. Przez to osiedla po prostu stają się brzydkie. Ich mieszkańcy czują się oszukani. Zainwestowali w końcu niemałe sumy w swoje mieszkania w ładnej i bezpiecznej okolicy, a teraz wszystko jest inaczej. Jednak wcale nie jest to jeszcze koniec kłopotów warszawiaków, bo na wszystkich tamtejszych osiedlach strzeżonych szykują się kolejne cięcia kosztów. I tak planowane są np. referenda w sprawie redukcji oświetlenia na klatkach schodowych i w piwnicach.

Co jest u nas?

Spokojny sen poznański. Tyle, nic więcej. Jak to? Wychodząca z poznańskiego osiedla strzeżonego pod nazwą Zielone Tarasy dziewczyna z dużym, pięknym bokserem przy nodze mówi:
– Ja nie widzę tu żadnych oszczędności w postaci wyłączania świateł, a przecież wychodzę z psem co wieczór i światło jest mi potrzebne.
Wynika z tego, że oszczędności w postaci redukcji oświetlenia odpadają, może więc ochrona?
– Ochrona jest taka jak zawsze – dodaje i zaraz odchodzi gdzieś się spiesząc.
Wchodzimy więc w głąb Zielonych Tarasów. Oczy wszystkich zagadniętych mieszkańców robią się duże i okrągłe ze zdumienia.
– Nie, światło jest takie, jak zwykle. Nie zauważam też żadnych innych oszczędności – deklaruje Irena Ziętek. Wraz z mężem są właśnie w trakcie wnoszenia ogromnych siat i toreb z zakupami z samochodu do swojego mieszkania. Ochroniarze i pani z osiedlowej administracji także twierdzą, że wszystko jest tak jak dawniej. W zarządzie firmy DN nieruchomości – zarządzającej osiedlem – Eugeniusz Lorentz z działu administracyjnego twierdzi jednak, że oszczędności robione są zawsze.
O jakie oszczędności więc chodzi? Nie wyłącza się oczywiście oświetlenia, tylko np. instaluje żarówki energooszczędne, a przy lampach mogą być zakładane odpowiednie czujki ruchu. W ekstremalnych przypadkach w samych lampach, w których jest miejsce na trzy żarówki, palą się dwie albo wyjątkowo jedna.
Podobnie jest na pobliskiej ul. Katowickiej i osiedlu Polanka oraz na ul. Naramowickiej i osiedlu na Winogradach 2, gdzie zarządcą jest firma Ataner. Tutaj również nikt nie odczuwa niedogodności związanych z brakiem oświetlenia czy ochrony. Poznań to nie Warszawa.

Architektonicznie

Zmniejszanie oświetlenia czy unieruchomienie fontanny zmienia projekty architektów. To fakt. Jednak, co wyczytaliśmy w „Życiu Warszawy”, ich zdania są tutaj podzielone. Maciej Majewski z warszawskiej pracowni S.A.M.I. Architekci uważa, że wszelkie zmiany wyglądu osiedla, a taką zmianą na pewno jest redukcja oświetlenia czy wyłączenie fontanny, powinny wcześniej uzyskać zgodę architektów, bo to ich autorskie pomysły, pod którymi się podpisują. Z kolei architekt i urbanista Grzegorz Buczek mówi:
– A ja bronię samodzielności wspólnot. Są właścicielami obiektów i mają prawo nimi zarządzać zgodnie ze swoimi możliwościami i potrzebami.
Dobrze, że mieszkamy w Poznaniu, w którym kryzys nie zawitał w tak drastyczny sposób na osiedlach strzeżonych jak w Warszawie.

Na zdjęciu: Mieszkańcy osiedla Polanka nie dostrzegają oszczędności w gospodarowaniu na osiedlu

x

Zobasz także

Dyrektywa budynkowa

Parlament Europejski przyjął nowelizację tzw. dyrektywy budynkowej. Zakłada ona m.in., że domy, z których ucieka ...

Powrót Bamberki

Kolejny znak rozpoznawczy Starego Rynku przeszedł fachową renowację. Dzień po pręgierzu na swoje miejsce wróciła ...

Światełko do Nieba

Światełkiem do Nieba zakończył się wczorajszy 32. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Po raz kolejny ...

KPO dla Polski

Polska otrzyma ponad 5 mld euro zaliczki z KPO w ramach REPowerEU. pozytywna ocena przez ...

Święto radości i wolności

Poznań to takie miasto, gdzie narodowcom nie udaje się zawłaszczyć ani tego, ani żadnego innego ...