Większość poznańskich radnych nie poparła na wtorkowej sesji projektu polityki mieszkaniowej miasta na lata 2012-2022. Dokument uznano za niespójny i niedostatecznie przygotowany. Co prawda nie ma konkretnych przepisów prawa nakazujących samorządom uchwalanie polityki mieszkaniowej. Jednakże zaspokajanie potrzeb mieszkaniowych wspólnoty samorządowej należy z mocy obowiązujących przepisów do zadań własnych gminy. Dlatego w opinii władz Poznania narzędziem do realizacji tego zadania jest polityka mieszkaniowa miasta, odzwierciedlająca potrzeby mieszkaniowe jego mieszkańców oraz określająca podstawowe kierunki związane z rozwojem gospodarczym, społecznym i przestrzennym, jak również przedstawiająca cele strategiczne i kierunki działań w zakresie rozwoju sektora mieszkaniowego, uwzględniając różne formy inwestowania na terenie miasta.
Zamiar podjęcia uchwały w sprawie polityki mieszkaniowej Poznania do 2022 r. wynika z woli tworzenia warunków zapewniających gospodarstwom domowym możliwość zaspokajania potrzeb mieszkaniowych zgodnie z własnymi preferencjami i możliwościami ekonomicznymi, zapewniania schronienia osobom pozbawionym mieszkań, bezdomnym, posiadającym wyroki eksmisyjne. Uchwała w sprawie polityki mieszkaniowej Poznania na lata 2012-2022 stanowić ma podstawę do przyjęcia dalszych, szczegółowych regulacji, które będą zawarte w uchwałach Rady Miasta oraz zarządzeniach prezydenta.
Instrumenty służące realizacji określonych w strategii celów dostosowane są do obserwowanych i wynikających z analizy problemów miasta w sektorze mieszkalnictwa, a ich realizacja przyczyni się ma do zwiększenia dostępności mieszkań dla wszystkich grup ludności oraz poprawy jakości zamieszkania.
Adresatami polityki mieszkaniowej Poznania na lata 2012-2022 są władze miasta, mieszkańcy, zarządcy zasobów mieszkaniowych, deweloperzy, towarzystwa budownictwa społecznego, spółdzielnie mieszkaniowe, a także inwestorzy indywidualni.
Po raz ostatni politykę mieszkaniową uchwalono w Poznaniu w 2000 r. Dokument jest już więc mocno nieadekwatny do sytuacji. Dlatego władze postanowiły ją uaktualnić na kolejne 10-lecie. Opracowanie dokumentu zlecono Instytutowi Gospodarki Nieruchomościami w Katowicach. Konsultacje społeczne dokumentu zakończyły się 15 maja 2012 r., we wrześniu odbyła się otwarta debata społeczna, a następnie prace nad dokumentem przekazano komisji gospodarki komunalnej i mieszkaniowej Rady Miasta.
Instytucjami miejskimi realizującymi politykę mieszkaniową jest Wydział Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej, Zarząd Komunalnych Zasobów Lokalowych, Wydział Gospodarowania Nieruchomościami oraz Poznańskie Towarzystwo Budownictwa Społecznego. Przygotowany dokument określał między innymi zadania wszystkich tych jednostek.
Jak poinformował radny Tomasz Lewandowski, przewodniczący komisji gospodarki komunalnej i mieszkaniowej, zorganizowała ona trzy spotkania tematyczne poświęcone projektowi polityki: kwestiom socjalnym i lokalom socjalnym; planom budownictwa wielomieszkaniowego, gdzie przeprowadzono rozmowy z ZKZL, PTBS i spółdzielniami mieszkaniowymi oraz budownictwu jednorodzinnemu, planom uzbrajania i przygotowania terenów. Na czwartym spotkaniu zebrano wnioski i rekomendacje. Wnioskowano o zebranie zespołu przedstawicieli wszystkich klubów radnych, aby zarekomendować zmiany w projekcie.
– Do Rady Miasta nie wpłynął żaden wniosek o poprawki do dokumentu. Posiedzeniom komisji towarzyszyło przekonanie, że jest to dokument o dużej ogólności, potrzebne jest nawiązanie do realizowanych celów. Dyskusje na komisji wychodziły poza główną treść. Komisja zdecydowała ostatecznie o pozytywnej opinii na temat uchwały – powiedział przewodniczący Lewandowski.
Projekt zaatakował jednak Marek Sternalski, przewodniczący klubu radnych Platformy Obywatelskiej.
– To, że nie ma poprawek oznacza, że tego dokumentu poprawić się nie da, trzeba go od nowa opracować – powiedział Sternalski. Zarzucił mu niespójność (rozpoczyna się w roku 2012, a mamy 2013, mówi się w nim o szansach wynikających z Euro 2012). Dane w wielu przypadkach kończą się na roku 2010 lub 2011, brak aktualnych, mowa w nim o programie rządowym Rodzina na Swoim, którego już nie ma. W tym roku Rada Miasta powinna uchwalić na nowo zasady gospodarowania mieszkaniowym zasobem gminy, bo obowiązywanie starej uchwały się kończy.
– Przyjmowanie dokumentu w tej formule, gdzie jest wiele braków, brak priorytetów, nie ma sensu, gdyż nie realizuje założeń – skwitował Marek Sternalski.
– W dyskusji wskazaliśmy, że interesuje nas budownictwo mieszkaniowe na wynajem z opcją stopniowego dochodzenia do własności. Mając wątpliwości co do treści uważam, że politykę mieszkaniową trzeba przyjąć. W budżecie miasta na następne lata można wprowadzić określone środki. Klub SLD mimo wątpliwości będzie głosował ,,za” – zadeklarował Tomasz Lewandowski.
– Polityka mieszkaniowa powinna być jednym z najważniejszych elementów działalności miasta. A ten dokument jest słaby i nie odpowiada na wyzwania. Należy ustalić jakie mają być zasady przygotowania takich dokumentów przez instytucje zewnętrzne – stwierdził Mariusz Wiśniewski z PO. – Głównym wyzwaniem jest tworzenie wielosegmentowego rynku mieszkaniowego w mieście, dla mniej i bardziej zamożnych. I tego nie ma.
Zdaniem Wiśniewskiego problemem nie jest wyprowadzanie się ludzi zamożnych pod miasto, ale to, że młodzi ludzie po studiach nie mają szansy na mieszkania. Nie ma mieszkań na wynajem, budownictwa społecznego. W dokumencie brakuje skonkretyzowanych danych, nakładów, preferowanych rejonów miasta, określenia które tereny przeznaczane są pod jaki rodzaj budownictwa. Dokument nie jest skorelowany z przyjętą w listopadzie strategią rozwoju Poznania do 2030 r., dlatego teraz nie powinien być uchwalony.
– Co przyjęcie dokumentu zmienia w polityce miasta? – pytał radny Łukasz Mikuła z PO. – W strategii rozwoju jest wiele zapisów z tej polityki i lepiej usystematyzowanych. Czy jest potrzebny dokument pomiędzy strategią a prywatyzacją ZKZL? Byłoby lepiej, gdyby ten dokument przygotowali urzędnicy miejscy, bo byłoby łatwiej go poprawić niż projekt autorski z zewnątrz.
– Mam wrażenie, że ten dokument pisały osoby, które nigdy nie były na sesji, na komisji i nie wiedzą co radni chcą w nim zawrzeć – oceniał Michał Grześ z PiS. – Powinniśmy otwierać się na ludzi, którzy własną pracą i zaangażowaniem chcą zapewnić sobie mieszkanie, a miasto ma im w tym pomoc. Nic złego się nie stanie, jeśli dziś nie przyjmiemy tego dokumentu. To powinien być dokument poznański, a nie taki, który można przyjąć w każdym mieście.
Na koniec radny Grześ ocenił, że jest to opracowanie bardzo nudne i ciężko się je czyta.
– Poznań politykę mieszkaniową ma – z 2000 roku. Po 13 latach taki dokument strategiczny jest nieświeży. Jeśli konsekwencją jest nieuchwalenie polityki, bo nie jest potrzebna, to proponuję uchylić tamten dokument. Konsekwencją uchwalenia polityki mieszkaniowej są konkretne pieniądze na określone zamierzenia – polemizował Tomasz Lewandowski z SLD. I zwrócił uwagę, aby nie oburzać się, że główny nacisk kładziony jest na budownictwo deweloperskie, bo przecież przygotowywany rządowy program Mieszkanie dla Młodych jest wzmocnieniem dla deweloperów.
Za uchwałą w sprawie przyjęcia polityki mieszkaniowej miasta na następne 10 lat było 12 radnych. Głosy przeciwne oddało 19.
– Przeanalizujemy wszystkie zgłoszone uwagi i postaramy się zastosować je w opracowaniu, aby go udoskonalić – powiedziała Bożena Przewoźna, dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej Urzędu Miasta po przegranym głosowaniu.
Poznańskie Nieruchomości portal informacyjny oferta deweloperska Poznań i inwestycje w mieście, mieszkania, działki, lokale
2007 - 2026