Oburzenie w Rokietnicy

Jutro, we wtorek 8 maja odbędzie się nadzwyczajna sesja Rady Gminy Rokietnica, na którą zaproszono parlamentarzystów, wojewodę, przedstawicieli GDDKiA. Wójt Bartosz Derech twierdzi, że głównym celem jest zwrócenie uwagi na groźny dla okolic Poznania absurd, jakim jest wstrzymanie budowy trasy S11. Zdesperowani mieszkańcy nie wykluczają blokowania dróg. Napięcie narasta od kilku tygodni. Mieszkańcy gminy domagają się akcji protestacyjnych, mówią o sabotażu, niegospodarności, zafundowaniu im koszmaru. Chodzi o decyzję ministra finansów, który odmówił wydania 160 milionów zł na kluczowy, środkowy, 5-kilometrowy odcinek budowanej zachodniej obwodnicy Poznania, czyli trasy S11.
Samochody jadące ze Złotkowa, które opuszczą ul. Obornicką w Rokietnicy, w drodze do Swadzimia skierują się na nasze drogi. Nie są one przystosowane do dużego ruchu, zostaną więc zdewastowane – denerwuje się Józef Fudala, sołtys z Rokietnicy.
Budowana obwodnica miała ratować środowisko naturalne. Aby znalazło się dla niej miejsce, trzeba było wyciąć las, czyli zielone płuca tej okolicy. Teraz okazuje się, że było to działanie bezcelowe, bo po decyzji ministra w najbliższych latach budowa trasy się nie zacznie.
Decyzja o budowie zachodniej obwodnicy Poznania, czyli trasy s11, zapadła dziewięć lat temu, w 2003 roku. Protesty mieszkańców wymusiły podzielenie inwestycji na trzy etapy. Dwa odcinki są już prawie ukończone. Z autostradowego węzła Głuchowo będzie można jeździć do Swadzimia, czyli starej „dwójki”, trasy nr 92. Ze Złotkowa na starej „jedenastce” można się dostać do Rokietnicy. Brakuje odcinka środkowego, o długości 5,3 km, mającego kosztować 160 milionów zł.
Na początku roku minister transportu zapewnił wielkopolskiego posła PO Rafała Grupińskiego, a także wojewodę i GDDKiA, że inwestycja nie jest zagrożona. Potem jednak minister finansów oznajmił, że wstrzymuje finansowanie. W tej sytuacji powstaje trasa niekompletna, a więc bezużyteczna. W najbliższych latach w dalszym ciągu tranzyt z południa na północ poprowadzi środkiem Poznania, choć część kierowców będzie szukać skrótu dewastując lokalne drogi gminy Rokietnica, zamieniając życie mieszkańców w koszmar.
Trudno się dziwić wzburzeniu mieszkańców Rokietnicy.
– To tak, jakby wydać ogromne pieniądze na zbudowanie samochodu, z którego jednak korzystać nie można, bo pożałowało się kasy na montaż ostatniego koła – twierdzą.
Wójt Bartosz Derech próbuje zapanować nad ich emocjami, wnioskuje o zwołanie nadzwyczajnej sesji, prosi o pomoc lokalne stowarzyszenia, apeluje o współpracę wojewody i parlamentarzystów. Wtorkowa sesja zapowiada się wyjątkowo burzliwie.

x

Zobasz także

U nas żyje się najlepiej

Poznań “najlepszym miastem do życia” według ogólnopolskiego rankingu Poznań został liderem wśród polskich miast pod ...

Letnie remonty w mieście

Prace remontowe w rejonie mostu Dworcowego i ronda Starołęka. W sobotę, 22 czerwca rozpocznie się ...

Internetowa mapa nagrodzona

Przestrzenna mapa ,,Śladami dziejów Wielkopolski” nagrodzona! Samorząd Województwa Wielkopolskiego otrzymał główną nagrodę w konkursie „Internetowa ...

„Komunalki” znów do remontu

ZKZL ogłosił kolejną odsłonę programu “Mieszkanie do remontu” Zarząd Komunalnych Zasobów Lokalowych (ZKZL) ogłosił drugą ...

W centrum przybywa drzew

Kolejnych kilkadziesiąt drzew przybędzie w poznańskich pasach drogowych. Trwają nasadzenia na Starym Mieście, a w ...