Rozmowa z Marco Rinaldim, dyrektorem generalnym firmy Verona Building
– Czy polski rynek nieruchomości zdecydowanie różni się od włoskiego?
– Istnieją oczywiście aspekty społeczne i kulturowe, które powodują fundamentalne różnice między tymi dwoma rynkami. Można wymienić dwa główne. Pierwszy uwidacznia się w standardzie wykończenia nowych obiektów. Podczas gdy we Włoszech 90 proc. nowych mieszkań oddaje się w standardzie „pod klucz”, a pozostałe 10 proc. w stanie surowym czyli deweloperskim, w Polsce sytuacja jest dokładnie odwrotna. To jest pierwsza podstawowa różnica, do której musieliśmy się dostosować.
Druga dotyczy klientów, z jakimi mamy do czynienia w Polsce. Trudno jest znaleźć tzw. „klienta średniego”. Są albo klienci zamożni, którzy gotowi są zapłacić wysoką cenę za produkty wysokiej jakości, albo klienci, którzy decydują o zakupie biorąc pod uwagę głównie cenę. We Włoszech rozdźwięk między tymi dwiema grupami klientów nie jest aż tak duży.
– Co spowodowało, że po inwestycjach w Krakowie i Wrocławiu, zdecydowaliście się Państwo na rozpoczęcie działalności w Poznaniu?
– Główne powody, dla których wybraliśmy Poznań są związane z jego dynamicznym rozwojem gospodarczym i jego pozycją geograficzną. Liczne koncerny międzynarodowe wybrały to miasto na swoją siedzibę, a to gwarantuje ciągły napływ środków, które wzmacniają gospodarkę. Ponadto położenie miasta na trasie Berlin-Warszawa sprawia, że wiele osób musi przez nie przejechać. To daje nadzieje na jeszcze szybszy i szerszy rozwój ekonomiczny Poznania, a perspektywa Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej w 2012 roku tylko umacnia te nadzieje.
– W Poznaniu realizowanych jest obecnie wiele luksusowych inwestycji. Dlaczego klienci powinni wybrać apartamenty Casa Verona?
– Dbałość o projekty, jakość materiałów, wysoki poziom wykończeń zawsze gwarantowały ogromne powodzenie naszych inwestycji, tak w Krakowie jak i we Wrocławiu. Sukces ten potwierdza tempo, w jakim sprzedają się nasze mieszkania. W 2006 roku otrzymaliśmy też nagrodę „Złotego sokoła” za kompleks Villa Verona w Krakowie, która jest najlepszym oficjalnym potwierdzeniem naszych osiągnięć.
Na tak konkurencyjnym rynku jak poznański najważniejszymi argumentami są jakość i lokalizacja. Casa Verona jest doskonałym połączeniem tych dwóch czynników. Jest zlokalizowana pomiędzy Starym Rynkiem i Cytadelą, znajduje się blisko Warty i jeziora Malta. Do wykonania apartamentowca zostaną użyte materiały wysokiej klasy, takie jak marmur i drewno, budynek będzie się też charakteryzować wieloma przeszkleniami. Każde mieszkanie będzie wyposażone w klimatyzację i balkon lub taras. Do dyspozycji mieszkańców będą fitness klub z basenem, sauną i jacuzzi. Pod budynkiem znajdzie się podziemny garaż. Projekt architektoniczny charakteryzuje się elegancją i funkcjonalnością. Wszystkie te elementy są znakomitym potwierdzeniem prestiżu, jaki zapewnia Casa Verona. Jesteśmy zdania, że wszystkie te cechy w pełni zaspokoją wymagania klientów szukających luksusowych mieszkań. Należy także w tym miejscu podkreślić, że cena sprzedaży mieszkań z pewnością jest rozsądna i proporcjonalna do produktu, który oferujemy.
– Czy fakt, że pochodzicie Państwo z Włoch wpłynął na projekt inwestycji – czy przenosicie do Poznania włoskie wzorce?
– Nasze pochodzenie wpływa na każdy realizowany przez nas projekt. Mimo że nie realizujemy ich bezpośrednio, nadzorujemy je w najdrobniejszych szczegółach i staramy się wzbogacić w oparciu o nasze doświadczenie. Tak więc także w Poznaniu będzie trochę Włoch. Trzeba jednak przyznać, że nasz wpływ był minimalny, ponieważ polski architekt, prof. Jerzy Gurawski zna dobrze Italię i udało mu się w pełni trafić w nasze gusta.
– Czy planujecie jeszcze Państwo dalsze inwestycje w Poznaniu?
– Tak. Zdecydowaliśmy się na pierwszą inwestycję w Poznaniu również dlatego, że z tym miastem wiążemy zamiary zrealizowania kolejnych. Wspomniana wcześniej złożona sytuacja ekonomiczna miasta oraz wzrost cen gruntów spowalniają jednak proces rozwoju. W tym momencie prowadzimy negocjacje dotyczące kilku nowych projektów i oceniamy inne interesujące propozycje.
– Wydaje się, że w Polsce boom budowlany ostatnich lat dobiega końca. Czy nie obawiacie się Państwo, że tutejszy rynek może dopaść kryzys?
– Myślę, że używanie terminu „boom budowlany” na określenie 3-4 ostatnich lat nie jest do końca trafnym i szczęśliwym sformułowaniem. Bez wątpienia, w ciągu ostatnich czterech lat mieliśmy do czynienia z ożywieniem w sektorze budowlanym, który był „zaniedbywany” przez wiele lat. Prawdą jest również, że jesteśmy świadkami okresu następującego po wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej, który być może będzie uznany za początek boomu budowlanego w Polsce. Nie chciałbym jednak pomylić tego okresu z tendencją, która właśnie się kończy i która przez wielu jest odbierana jako kryzys na rynku. Tendencja ta charakteryzuje się licznymi spekulacjami, również na arenie międzynarodowej. Tymczasem boom budowlany polega na odrodzeniu się takiego rynku budowlanego w Polsce, który pozwoliłby na wybudowanie i przekazanie w ciągu 10-15 lat takiej liczby lokali (tzw. pierwszych domów), które zaspokoiłyby podstawowe zapotrzebowanie rynku, wynoszące obecnie dwa miliony mieszkań.
Obecnie notujemy chwilowe spowolnienie w sektorze budowlanym, które można uznać za pozytywne, ponieważ przyczyni się do jego stabilizacji. Stałość kosztów budowy i cen sprzedaży lokali, połączona z selekcją poważnych i stabilnych finansowo firm, takich jak Verona Building – która nie przez przypadek, dzięki firmie-matce, działa na rynku nieruchomości już ponad 130 lat – pozwoli na wypełnienie braków podażowych na rynku nieruchomości bez konieczności uciekania się do spekulacji.
– Czy inwestujecie Państwo jeszcze gdzieś poza Włochami i Polską?
– W tym momencie większość naszych działań ma miejsce we Włoszech i w Polsce. W niedługim czasie dołączy do nich Rumunia, gdzie już kupiliśmy nowy teren.
Poznańskie Nieruchomości portal informacyjny oferta deweloperska Poznań i inwestycje w mieście, mieszkania, działki, lokale
2007 - 2026