Piesze przejście na Dworzec Główny otwarte

Prezydent Jacek Jaśkowiak i jego zastępca Maciej Wudarski otworzyli oficjalnie przejście piesze z przystanku tramwajowego do dworca Poznań Główny. Natychmiast ruszyła przez nie fala przechodniów. Włodarze miasta – tak jak zapowiadali przed rokiem w kampanii wyborczej – osobiście usunęli bariery zagradzające przejście przez ulicę Matyi między nowym dworcem Poznań Główny a sąsiadującym z nim przystankiem tramwajowym i jako pierwsi oficjalnie przez nie przeszli. Za nimi podążyli liczni przechodnie.
Przejście od tramwaju do nowego dworca PKP od czasu jego budowy wywoływało kontrowersje i gorące dyskusje. Przedstawiciele organizacji miejskich i oczywiście podróżni optowali za przejściem poziomym. Ale sprzeciwiała się temu miejska komisja bezpieczeństwa argumentując, że jest to zbyt niebezpieczne dla przechodniów z powodu dużego ruchu samochodowego. Padał także argument, że przejście ze światłami utrudni ruch samochodowy. ówczesny prezydent Ryszard Grobelny przyjął te argumenty i zbudowano przejście 2-poziomowe. Od początku było ono jednak krytykowane, bo podróżni dojeżdżający na dworzec tramwajem byli zmuszeni dwukrotnie pokonywać wysokie schody oraz ponad 400-metrową drogę przez galerię handlową. Jacek Jaśkowiak i Maciej Wudarski jako działacze stowarzyszeń miejskich należeli do gorących orędowników przejścia poziomego, toteż było ono jednym z ich haseł podczas ubiegłorocznych wyborów samorządowych. Po ich wygraniu przystąpili do realizacji.

– Jest to kolejna deklaracja złożona w zeszłym roku, którą udało nam się zrealizować. Są mniejsze tematy jak to przejście, są i większe, ale dla wielu jest to ważna kwestia, ułatwienie drogi do dworca i cieszę się, że mogliśmy to zrobić – powiedział prezydent Jaśkowiak.
Teraz podróżni zyskali możliwość krótszego i łatwiejszego dotarcia z obu peronów przystanku tramwajowego do Zintegrowanego Centrum Komunikacyjnego bez konieczności pokonywania przejścia podziemnego i galerii handlowej. Bezpieczne przejście przez torowisko tramwajowe i jezdnię z dwoma pasami ruchu zapewnia sygnalizacja świetlna. Po jej włączeniu zmieniała się ona dość sprawnie.
Cała procedura związana ze stworzeniem przejścia trwała kilka miesięcy, bo koncepcję przygotowaną przez firmę Stadtraum Polska prezydent przedstawił 25 lutego. W marcu przeprowadzono konsultacje społeczne z mieszkańcami i zainteresowanymi instytucjami. Na ich podstawie powstała dokumentacja wykonawcza. Miejsce położone jest na obszarze ochrony konserwatorskiej, więc i kwestie z tym związane musiały być wzięte pod uwagę. 6 sierpnia ZDM ogłosił przetarg na budowę, a pod koniec miesiąca podpisał umowę z wykonawcą SEM Zakład Elektrotechniczny Jakub Maćkowiak, Stefan Maćkowiak. Roboty budowlane trwały od 15 września do 31 października, a 5 listopada powiatowy inspektor nadzoru budowlanego wydał zaświadczenie o ich zakończeniu. Koszt zadania wyniósł 426 tys. zł.
Dlaczego to przejście kosztowało tak dużo? – pytali dziennikarze.
– Dlatego, że poprawiamy błędy z przeszłości. Zrobienie przejścia oznacza spełnienie wszystkich norm w zakresie bezpieczeństwa, przeprowadzenie zmian z tym związanych i to kosztuje. Gdyby zrobiono tak od początku, to te koszty byłyby inne – odpowiada prezydent Jaśkowiak.
Prezydent wyraził przy tym zadowolenie, że komisja bezpieczeństwa przeanalizowała jeszcze raz ten temat i zgodziła się z postulatami mieszkańców. Jacek Jaśkowiak nie obawia się także nadmiernych korków w tym miejscu, gdyż korki występują w różnych miejscach Poznania i rozwiązanie tego problemu związane jest z redukowaniem liczby samochodów w mieście. I w większym stopniu korzystaniem z komunikacji publicznej. A to oznacza udogodnienia dla pieszych i osób, które z tej komunikacji korzystają. I to przejście jest jednym tych elementów, które do tego mają prowadzić.

Wiceprezydent Maciej Wudarski podziękował wykonawcom za 1,5 miesiąca wytężonej pracy, która przebiegała na dwie zmiany.
– Zmieniona została infrastruktura czegoś, co jest już obiektem mostowym. Przebudowana dość głęboko jezdnia, wytyczone nowe linie krawężników, cała geometria jezdni została zmieniona. Do tego budowa kanalizacji dla sygnalizacji świetlnej, sama sygnalizacja. Tu pracowało 20-30 osób z ciężkim sprzętem i dlatego to tyle kosztowało – wylicza Maciej Wudarski uzasadniając wysokość kosztów.
Gospodarze miasta nie są natomiast jednomyślni w kwestii wybudowania podobnego przejścia przez jezdnię północną.
– Przejście musi łączyć coś z czymś. I tutaj uważam, że postulatem mieszkańców i osób korzystających z dworca było ułatwienie dojścia do dworca. Na dziś uważam, że nie ma potrzeby, aby przedłużać przejście na drugą jezdnię. Mamy takie informacje od osób, które zajmują się transportem, że tamto przejście dziś nie jest racjonalne. Zależało nam na tym, żeby umożliwić podróżnym przejście od tramwaju na dworzec jak najkrótszą drogą i ten cel został zrealizowany – wyjaśnia prezydent Jacek Jaśkowiak.
Odmiennego zdania jest zastępca Maciej Wudarski, który myśli poważnie o jezdni północnej, choć przyznaje, że będzie to też wymagało sporo nakładów.
– Mamy już wstępne analizy mówiące, że będzie potrzebna niweleta jezdni, czyli korekta nawierzchni około 20 centymetrów. I to także będą koszty – mówi Wudarski, namawiając jednak prezydenta, aby zdecydować się na wykonanie przejścia przez drugą nitkę jezdni. – Na razie poobserwujmy jak to przejście będzie funkcjonować, wyciągnijmy wnioski, żebyśmy nie popełnili błędów i wtedy uruchommy proces inwestycyjny. Przeanalizujemy oczywiście racjonalność – wyjaśnia.
Padło też pytanie o zejście z ulicy Matyi do dworca autobusowego, bo dla jego pasażerów nic się na razie nie zmieniło. Czy może zbudowane zostaną schody prowadzące bezpośrednio?
– Myślę, że w ramach całościowej koncepcji dotyczącej odtworzenia obsługi pasażerskiej na międzytorzu, czyli w budynku starego dworca będziemy kompleksowo podchodzić do wszystkich kwestii komunikacyjnych – odpowiada wiceprezydent Wudarski. – Nie ma wspólnego systemu identyfikacji, będziemy rozmawiać z zarządcą galerii handlowej, aby ten system był miejski zaadaptowany do potrzeb galerii, żeby pasażerowie nie gubili się. Także nazwy w języku angielskim… To wszystko musimy wypracować i mam nadzieję, że w najbliższym okresie kilku lat, kiedy ta zabudowa na międzytorzu powstanie, to miejsce zyska większy sens komunikacyjny – podsumowuje wiceprezydent odpowiedzialny m.in. za kwestie komunikacyjne.

x

Zobasz także

Dyrektywa budynkowa

Parlament Europejski przyjął nowelizację tzw. dyrektywy budynkowej. Zakłada ona m.in., że domy, z których ucieka ...

Powrót Bamberki

Kolejny znak rozpoznawczy Starego Rynku przeszedł fachową renowację. Dzień po pręgierzu na swoje miejsce wróciła ...

Światełko do Nieba

Światełkiem do Nieba zakończył się wczorajszy 32. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Po raz kolejny ...

KPO dla Polski

Polska otrzyma ponad 5 mld euro zaliczki z KPO w ramach REPowerEU. pozytywna ocena przez ...

Święto radości i wolności

Poznań to takie miasto, gdzie narodowcom nie udaje się zawłaszczyć ani tego, ani żadnego innego ...