Poznań nie potrzebuje hoteli?

Słabą stroną Poznania jako organizatora meczów Euro 2012 jest brak hoteli najwyższej klasy. Mamy jeszcze czas na spełnienie warunków UEFA, ale operatorów trudno zachęcić do działania. Zdarza się też, że inwestorowi kłody pod nogi rzucają urzędnicy. Właściciel czterohektarowej działki, położonej między ulicami Głogowska, Hetmańska, Chociszewskiego, Kasprzaka w Poznaniu chce tam zbudować okazały, pięciogwiazdkowy hotel, wyposażony w podziemny parking i sale konferencyjne. Złożył w samorządzie propozycję inwestycji związanej z Euro 2012. Gdyby potem hotel nie prosperował dobrze, chce zmniejszyć liczbę gwiazdek do czterech. Władze Poznania, którym zależy na powstaniu kolejnych hoteli, wzbogacających ofertę miasta, są zainteresowane współpracą. Obiekt byłby doskonale położony. Łatwo tam dojechać z autostrady i z lotniska, blisko jest do dworca PKP i terenów targowych.
Niespodziewanie jednak pojawiła się przeszkoda – stojący na terenie działki przeznaczonej pod inwestycję budynek, który znajduje się w strefie ochrony konserwatorskiej. Miejski konserwator zabytków musi zaakceptować zamiary inwestora. I akceptuje, ale pod warunkiem zachowania budynku.
– Willa znajdująca się u zbiegu ulic Głogowskiej i Hetmańskiej jest wpisana do rejestru zabytków. Znajduje się także w strefie ochrony konserwatorskiej. Stąd nasza odmowna odpowiedź dotycząca wyburzenia tego budynku – wyjaśnia Maria Strzałko, miejski konserwator zabytków w Poznaniu. – Nie mamy nic przeciwko temu, by na tym terenie powstał hotel, ale jego budowa musiałaby uwzględniać wkomponowanie w to przedsięwzięcie zabytku. Wiem, że inwestor odwołał się od naszej decyzji. Sprawa trafiła do ministerstwa. Jeśli odwołanie zostanie uwzględnione w Warszawie, to będziemy musieli się zgodzić na zburzenie willi.

Podobne zdanie mają gospodarze miasta.
– Samorząd Poznania jest pozytywnie nastawiony do wszystkich inicjatyw hotelarskich. W stolicy Wielkopolski wciąż bowiem brakuje hoteli o wysokim standardzie – mówi Jerzy Stępień, zastępca prezydenta Poznania. – Jednak w tym konkretnym przypadku powinna być przeprowadzona modyfikacja projektu architektonicznego i zaadaptowanie zabytkowej willi chociażby pod usługi. Zdaję sobie sprawę z tego, że większość inwestorów stara się wykorzystać teren maksymalnie, ale w tym wypadku zgadzam się, że budynek powinien pozostać na swoim miejscu.
Inwestor nie chce się na takie rozwiązanie zgodzić. Jego zdaniem wkomponowanie starego budynku o kontrowersyjnej urodzie w nową zabudowę jest zadaniem karkołomnym. Władze Poznania próbują usunąć ten konflikt, ale wiele wskazuje, że miasto straci szansę na pozyskanie luksusowego hotelu.
To nie jedyne miejsce, w którym nowe hotele mogą, ale nie muszą powstać. Dariusz Wechta od lat próbuje ruszyć z inwestycją przy ul. Roosevelta, ciągle jednak boryka się z problemami. Bliska, ale nie przesądzona jest budowa hotelu Radison SAS opodal klasztoru ojców Karmelitów na wzgórzu św. Wojciecha. Hotel ma być też elementem Term Maltańskich, jednak dwukrotny przetarg zakończył się niczym. Żadnemu inwestorowi nie odpowiadały warunki postawione przez samorząd.

x

Zobasz także

Brama na Euro otwarta

To jeden z najładniejszych terminali regionalnych w Europie – chwalił marszałek Marek Woźniak, a prezydent ...

29 maja nowy Poznań Główny czeka na pierwszych pasażerów

W rekordowo krótkim czasie, bo po zaledwie dziesięciu miesiącach budowy, mieszkańcy Poznania i pasażerowie kolei ...

Salut wodny nad drogą kołowania

Samolot z oficjalnymi gośćmi jako pierwszy wylądował na nowej drodze kołowania w Porcie Lotniczym Poznań-Ławica ...

Dworzec na ostatniej prostej

Ten tydzień jest decydujący jeśli chodzi o odbiory techniczne nowego dworca PKP w Poznaniu. TriGranit ...

Początek odbiorów na Dworcu Głównym

Do 10-15 maja budynek nowego dworca kolejowego PKP Poznań Główny powinien mieć już pozwolenie na ...