Poznań stawia na partnerstwo publiczno-prywatne

– Dzięki formule partnerstwa publiczno-prywatnego jednostki sektora publicznego mogą realizować inwestycje, na które same – czerpiąc pieniądze tylko z własnego budżetu – nie posiadają wystarczających środków – mówił prezydent Poznania Ryszard Grobelny otwierając konferencję poświęconą ppp. Konferencję poświęconą partnerstwu publiczno-prywatnemu zorganizowało Biuro Obsługi Inwestorów i Promocji Inwestycji Urzędu Miasta Poznania. Odzew przerósł oczekiwania organizatorów. Do hotelu Sheraton przybyło prawie 200 uczestników: deweloperów i różnego typu inwestorów, przedstawicieli firm budowlanych, doradczych i instytucji finansowych.
– Chcieliśmy spotkać się nie dla dyskusji ideowych, ale opartych o konkretne projekty, zadać pytania rynkowi czy te pomysły są dobre, co poprawić, a co jeszcze innego wprowadzić – stwierdził prezydent. – W Poznaniu partnerstwo nabiera coraz większego znaczenia, a dotyczy sytuacji finansowej wszystkich miast polskich.
Poznań na inwestycje przeznacza rocznie około 1 mld zł, co stanowi 1/3 budżetu. Korzysta z funduszy strukturalnych Unii Europejskiej oraz kredytów. Ale z powodu zmiany stawek podatków potencjał finansowy budżetu stracił moc, fundusze europejskie po 2013 r. mogą ulec ograniczeniu, a kredytów nie można brać w nieskończoność, tylko trzeba zacząć je spłacać. W okresie 2014-20 trzeba by więc ograniczać inwestycje, albo szukać innych form ich realizacji. Stąd pole do współpracy z sektorem prywatnym, gdzie ryzyka można rozłożyć.
– Uważamy, że są sfery życia, gdzie kompetencje firm prywatnych są wyższe niż publicznych, szczególnie w zakresie zarządzania. Są to dziedziny, w których usługa jest sprzedawana na rynku, przynoszą one dochód – kontynuował prezydent Grobelny. – Samorząd lokalny do formuły ppp sięgnąć może przy podejmowaniu działań służących rewitalizacji lub zagospodarowaniu miasta czy jego części, również dla umożliwienia prowadzenia przez przedsiębiorców działalności gospodarczej. W wielu dziedzinach nie ma innej możliwości realizacji inwestycji. Chcemy być innowacyjni, być liderami w wielu dziedzinach, także we współpracy z partnerami prywatnymi.
Poznań w tym zakresie ma już pewne doświadczenia, których przykładami jest chociażby hotel Sheraton, Kupiec Poznański, zabudowa placu Andersa, czy parking pod placem Wolności. W tej formule budowana jest też Galeria MM.
Samorząd w tej kwestii nie jest wolny od obaw. Zdaniem prezydenta brak pełnego dopracowania formalnego dla tej działalności. Wszystkie tego typu projekty w Polsce budziły jakieś wątpliwości, jest ryzyko braku akceptacji społecznej dla nich. Nie obyło się bez tego i w Poznaniu (zaangażowanie miasta w Kupcu Poznańskim czy Andersii miało swój epilog w sądzie).

Ryzyko dla sektora publicznego

– Poznań realizował, realizuje i będzie realizował niektóre przedsięwzięcia w partnerstwie publiczno-prywatnym – skwitował wiceprezydent Mirosław Kruszyński. – Także w oparciu o przepisy prawa cywilnego czy koncesji na roboty budowlane.
Taką typową umową koncesyjną była realizacja parkingu na placu Wolności, gdzie powstało 540 miejsc i zrewitalizowano plac. Wykonawca będzie zarządzał parkingiem przez 39 lat, po czym przekaże go miasto, które być może ogłosi kolejny przetarg na zarządzanie nim. Przykładem partnerstwa jest zarządzanie cmentarzami komunalnymi, czy realizacja sal gimnastycznych przy szkołach przez towarzystwa oświatowe. W tych ostatnich przypadkach miasto zgodziło się obciążyć swe nieruchomości hipoteką. W przypadku Galerii MM partnerstwo narzuciło sąsiedztwo – zebrała się grupa właścicieli gruntów, którzy chcą razem realizować projekt.
Partnerstwo wiąże się m. in. z podziałem ryzyka i przydzieleniem go temu partnerowi, który z danym typem najlepiej potrafi sobie poradzić. Trzeba umieć je mierzyć i zarządzać nimi. O ryzykach leżących po stronie samorządu mówił wiceprezydent Kruszyński.
Takim przykładem jest postępowanie w sprawie wyłonienia partnera prywatnego, transfer składników majątkowych, czy ryzyka o charakterze politycznym i legislacyjnym (np. uchwały Rady Miasta). W grę wchodzą ryzyka makroekonomiczne i gospodarcze, czy ekonomika przedsięwzięcia. Ryzykiem może być uzyskanie wyniku innego od zakładanego. To także ryzyko związane ze zmianą terminu związanego z brakiem akceptacji społecznej projektu. Ryzykiem mogą być nieodpowiednie kwalifikacje pracowników miasta nadzorujących budowę. Zagrożeniem jest możliwość wystąpienia wad fizycznych i prawnych zmniejszających wartość lub użyteczność majątku, wystąpienie siły wyższej, czy wzrost kosztów realizacji.
W przypadku takiej współpracy jak zarządzanie cmentarzami komunalnymi kwestią jest jakość świadczonych usług, które są wystawione na ogląd publiczny (wiele lat współpracy świadczy, że partner jest wypróbowany – ocenia wiceprezydent Kruszyński). To także kwestia wzrostu kosztów usługi (M. Kruszyński zachwala, że są wykonywane bardzo tanio).
W przypadku partnerstwa miasto bierze na siebie uzyskanie niezbędnych zezwoleń i i wymogów prawnych decyzji, pozyskanie gruntów, rozstrzygnięcia polityczno-legislacyjne czy protesty społeczne.

Ryzyko partnera prywatnego

– Partnerstwo publiczno-prywatne jest konstrukcją finansowo-ekonomiczno-prawną i nie wymaga specjalnej regulacji zawierającej definicję ppp. Możliwe jest poruszanie się w ramach ustawodawstwa cywilnego – twierdzi Dawid Sześciło z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, który mówił o ryzykach partnera prywatnego. Kwestię ppp zdefiniowały jednak ustawy z 2005 i 2009 r.
Największym ryzykiem dla partnera prywatnego jest – zdaniem prelegenta – specyfika partnera publicznego. Gmina jest podmiotem prawa cywilnego, a jednocześnie wykonuje zadania publiczne w oparciu o przepisy prawa administracyjnego. Stąd mogą wynikać pewne zagrożenia. Kolejnym zagrożeniem jest niepełna samodzielność gminy, która jest nadzorowana przez cały szereg instytucji: izby obrachunkowe, NIK, Urząd Zamówień Publicznych czy sądownictwo administracyjne.
Gmina uwikłana jest też w problemy polityki lokalnej i polityki w ogóle, od czego zależą kierunki jej rozwoju. Mogą być weryfikowane w kolejnych wyborach i nie muszą być kontynuowane przez następców. Powstaje wtedy problem skutków prawnych uchylenia uchwały przez organ gminy, na podstawie której powstało partnerstwo z podmiotem prywatnym. Konsekwencje mogą być radykalne – rozwiązanie spółki, kwestia odszkodowań.
– Ryzyko polityczne jest bardzo duże. To zawsze utrudnia realizację projektu – stwierdza prezydent Grobelny. – Pewne ryzyka miasta muszą wziąć na siebie, ale to zależy od projektu. Ryzyko finansowe niechętnie bierzemy na siebie, bo to obciąża budżet.
Zagrożenia związane są też z oskarżeniami korupcyjnymi czy dotyczącymi niegospodarności.
Organy kontrolne nie do końca rozumieją ideę ppp i sięgają również po instrumenty karno-prawne – mówi Sześciło (miały one miejsce również w Poznaniu – przyp. red.). Jego zdaniem ustawa z 2005 r. o ppp jest przykładem, jak do partnerstwa nie należy podchodzić. To przełożyło się na politykę organów nadzoru nad samorządami. Jest potrzeba budowania klimatu politycznego i prawnego dla partnerstwa i zmiana podejścia organów nadzoru do zasady samodzielności gminy.
– Jestem przekonana, że uwarunkowania formalno-prawne są do pokonania. To kwestia odpowiedniego ułożenia zasad współpracy, uwzględnienia uwarunkowań, dobrego planowania – stwierdziła Mariola Więckowska z kancelarii zajmującej się m.in. doradztwem partnerom publiczno-prawnym.
Zdaniem Adama Trybusza, prezesa Andersia Property, dla ppp ważny jest nie tylko rozkład ryzyk, ale przede wszystkim ich polaryzacja. To z czym gmina nie może sobie poradzić, zrobi partner prywatny, który walczy o najlepszy efekt. Z kolei przedstawiciel jednego z banków zwrócił uwagę, iż instytucja finansowa zawsze zwraca uwagę na strumień przychodów spółki celowej, z których spłacany jest kredyt. Jest on trudny do określenia, ale trzeba go wziąć pod uwagę na początku przygotowania projektu.

Trzy grupy projektów

– Niektóre przygotowane przez nas projekty mają generować dodatkowy strumień finansowy – poinformował prezydent Grobelny.
Przygotowane przez miasto projekty, które samorząd chciałby realizować w partnerstwie publiczno-prywatnym, podzielone zostały na trzy grupy. W drugiej części konferencji jej uczestnicy dyskutowali o tych projektach w grupach roboczych pod przewodnictwem prezydenta lub wiceprezydentów.
W grupie projektów komunalnych znalazły się:
– parkingi pod placem Bernardyńskim, przy ul. Skośnej, przy dworcach autobusowych Górczyn i Starołeka;
– „Brama Zachodnia” – przedłużenie trasy tramwajowej, budowa dworca przesiadkowego transportu publicznego, parking P&R;
– „ul. Za Bramką” – parking wielopoziomowy i lokale użytkowe oraz zagospodarowanie placu Kolegiackiego;
– trasy tramwajowe i zajezdnia;
– szalety miejskie;
– cmentarze komunalne;
– system gospodarki odpadami dla Poznania wraz z budową Zakładu Termicznego Przekształcania Odpadów Komunalnych.
Druga grupa skupiła projekty społeczne:
– program budowy basenów;
– zarządzanie stadionem miejskim;
– przedszkola;
– inwestycje w opiekę nad seniorami (domy pomocy społecznej, zakłady opiekuńczo-lecznicze);
– modernizacja hali sportowo-widowiskowej Arena i zagospodarowanie terenu wokół niej;
– kompleks sportowy „Olimpia”;
– kompleksy sportowo-rekreacyjne;
– wielofunkcyjna hala sportowa;
– Teatr Muzyczny;
– rozbudowa Teatru Polskiego;
– Muzeum Interaktywne Centrum Historii Ostrowa Tumskiego;
– outsourcing usług publicznych
W trzeciej grupie znalazły się projekty infrastrukturalne i zagospodarowanie przestrzeni:
– budownictwo mieszkaniowe;
– budowa biurowca z możliwością wykorzystania lokali przez Urząd Miasta Poznania „Stara Papiernia” przy ul. Szyperskiej;
– akademiki dla studentów;
– zagospodarowanie terenu przy ul. Szkolnej;
– uzbrojenie terenów inwestycyjnych (Żegrze, Szczepankowo, os. Kwiatowe);
– rewitalizacja Starej Gazowni – etap 1;
– rewitalizacja obszarów miejskich z wykorzystaniem programu JESSICA;
– zagospodarowanie terenu w rejonie ulic Kościuszki, Ratajczaka, Powstańców Wielkopolskich.

Na zdjęciu: przykładem partnerstwa publiczno-prawnego w Poznaniu jest zabudowa placu Andersa

x

Zobasz także

Dyrektywa budynkowa

Parlament Europejski przyjął nowelizację tzw. dyrektywy budynkowej. Zakłada ona m.in., że domy, z których ucieka ...

Powrót Bamberki

Kolejny znak rozpoznawczy Starego Rynku przeszedł fachową renowację. Dzień po pręgierzu na swoje miejsce wróciła ...

Światełko do Nieba

Światełkiem do Nieba zakończył się wczorajszy 32. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Po raz kolejny ...

KPO dla Polski

Polska otrzyma ponad 5 mld euro zaliczki z KPO w ramach REPowerEU. pozytywna ocena przez ...

Święto radości i wolności

Poznań to takie miasto, gdzie narodowcom nie udaje się zawłaszczyć ani tego, ani żadnego innego ...