Kompleks usługowo-mieszkaniowy przy ul. Wyspiańskiego i Ułańskiej, zaprojektowany przez zespół Sławomira Rosolskiego, a zrealizowany przez firmę City Park otrzymał w tym roku nagrodę architektoniczną prezydenta Poznania za najwartościowszą realizację minionego roku. Kompleks City Park to mieszkania i apartamenty, placówki usługowe i pomieszczenia rekreacyjne powstałe z przebudowy dawnych koszar ułanów. To pierwsza tego typu realizacja projektu mieszkaniowego w Poznaniu.
– Znajdujemy się w sali ratusza poznańskiego, obiektu najmniej kontrowersyjnego, który doskonale wpisuje się w krajobraz miasta. I takie jest założenie konkursu architektonicznego prezydenta Poznania imienia Jana Baptysty Quadro. Idąc za tym przykładem architektury efektownej, respektującej i eksponującej walory otoczenia staramy się wyróżniać konkursowe budynki – stwierda Jacek Cenkiel, przewodniczący kapituły konkursowej i zarazem prezes firmy UWI Inwestycje, która jest fundatorem statuetki Quadro. – Szukamy obiektu, który nie byłby kontrowersyjny, akceptowalny i miał znaczenie dla miasta.
Czym kierowało się jury przy wyborze tegorocznego laureata?
– Uznaliśmy, że pan Sławomir Rosolski podszedł do tak trudnego tematu z bardzo dobrym efektem. Zabudowa powojskowa, techniczna była bardzo trudna do przekształcenia w funkcję, jaką jej nadano, czyli usługowo-mieszkaniową – ocenia prezes Cenkiel.
– Dziś ratusz wzbudza tylko pozytywne emocje, ale od jego wybudowania upłynęło kilkaset lat. Jestem ciekaw czy w rok po jego wybudowaniu też był uznawany za najlepszy obiekt i czy rajcy miejscy, którzy zlecili jego budowę byli zadowoleni z otrzymanego dzieła – skwitował prezydent Ryszard Grobelny. – Czy realizatorzy budowli poszli w dobrym kierunku okazuje się dopiero po latach, czy budowla została zaakceptowana, czy silnie utkwiła w świadomości. Mam nadzieję, że City Park także po latach będzie uznawany za dobry, ładny obiekt. Ta nagroda odnosi się bowiem do najlepszego obiektu, czyli nie tylko ładnego, ale i najbardziej funkcjonalnego, dobrze wpisującego się w tkankę miejską z wielu różnych punktów widzenia.
Połączenie starego z nowym
A jak na swoje dzieło patrzy nagrodzony projektant?
– Bardzo się cieszę, że City Park został doceniony w kategoriach spotkania z zabytkiem, bo działanie w strukturze staromiejskiej jest zawsze bardzo problematyczne, trudne – mówi Rosolski. – Wiele rzeczy udało się pogodzić, a dziś z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że projekt był z jednej strony trudny, charakterystyczny, a z drugiej obecnie nam wiele rzeczy ułatwia. Uznanie należy się też inwestorowi, który taki projekt zdecydował się realizować, bo bez tego on by nie powstał.
Architekt podkreśla zbieg dwóch aspektów: że mamy do czynienia z zabudową wielorodzinną, a przede wszystkim, że jest to projekt związany z zabudową zabytkową. Te dwa czynniki spowodowały, że projekt został wyróżniony i że można było połączyć stare z nowym. Stary kompleks – w tym przypadku dawne stajnie – połączono z funkcją mieszkalną.

– Dla mnie największą wartością tego projektu była możliwość zaprojektowania z cegłą, w cegle i dla cegły. I w tym tkwi dla mnie duży sukces. Cegła stała się odpowiedzią jak w niej mieszkać czy jak z nią mieszkać. Zazwyczaj kojarzy się ona z funkcją usługową czy biurową – mówi projektant. – Projekt był trudny pod względem skali. Cieszę się, że udało się spotkać z cegłą, która jest materiałem generalnie trudnym nie tylko w samym projektowaniu. Narysowanych zostało 170 detali w cegle w skali A0, więc był to ogromny wysiłek. Druga rzecz to zrealizować ten projekt. Wdrożenie jego też miało swój klimat. Chcę też zwrócić uwagę, że udało się zaprojektować basen na dachu. Mało jest projektów, które mają tę funkcję tak zlokalizowaną. Tutaj zrobiliśmy projekt, który może być inspiracją dla innych.
W mieszkaniówce liczą się koszty
Tegoroczny laureat w 11-letniej historii konkursu jest dopiero drugim projektem mieszkaniowym, któremu przypadła w udziale nagroda. Czy projekty mieszkaniowe są zatem mniej atrakcyjne, czy trudniej zrealizować wartościowy projekt mieszkaniowy będący ozdobą miasta?
– Zabudowa mieszkaniowa jest odpowiedzią na to, czego oczekuje rynek. Należałoby projektować budynki wielorodzinne, które się wyróżniają, ale nie jest to łatwe. Trzeba walczyć w tym duchu, bo dobre mieszkanie jest o wiele trudniej zaprojektować. Piękno też tkwi w prostocie – ocenia Sławomir Rosolski. – W przypadku City Parku mamy do czynienia z kwartałem mieszkaniowym, oceną detalu, połączeniem starego z nowym. W momencie, kiedy wkomponowaliśmy w to zabudowę mieszkaniową, pomogło to, aby projekt został doceniony i mógł sobie poradzić w konkurencji z innymi.
Zdaniem Jacka Cenkiela są co najmniej dwa powody tego, że projekty mieszkaniowe rzadziej zasługują na uznanie. Pierwszy to ekonomiczny. Ktoś realizując, czy finansując budownictwo mieszkaniowe musi trzymać się w ryzach ekonomicznych. Musi wyprodukować towar taki, który się sprzeda, czyli mieszkanie.
– Nasze społeczeństwo ma tę wadę, że nie jest jeszcze bardzo zamożne. Jest więc określony pułap finansowania, co odbija się na wyglądzie zewnętrznym obiektu – mówi przewodniczący jury. – Wszystkie techniczne rozwiązania muszą być zachowane, ale siłą rzeczy przykrawa się taki projekt. I przez to budownictwo mieszkaniowe traci. Nikt nie zrobi czegoś, co będzie tylko piękne, ale się nie sprzeda.
Cenkiel twierdzi również, że wymagania odbiorców mieszkań też nie są wyśrubowane. Oni oczekują towaru w sensownej cenie, wygodnego, funkcjonalnego. A czy on będzie zewnętrznie mniej czy bardziej atrakcyjny – tutaj grono klientów bardziej wybrednych jest zdecydowanie mniejsze.
– Poza tym, jeśli nawet powstaje ambitny projekt, to on ginie w otoczeniu w którym jest realizowany, w zespołach starej zabudowy mieszkaniowej, która go przytłacza. U tegorocznego laureata udało się po raz pierwszy w Poznaniu doprowadzić do końca proces rewitalizacji już istniejącego zespołu, zabudowę powojskową, koszary, z którymi nie wiadomo było co zrobić. I zespół Sławomira Rosolskiego w sposób bardzo ciekawy dokonał transformacji w zabudowę mieszkaniowo-usługową. I miał też szczęście, że znalazł inwestora, który to wszystko sfinansował. Bo pomysłów można mieć wiele i jest ich wiele – kontynuuje przewodniczący kapituły.

Nie ma rynku na lofty
Kompleks City Parku to jedyny zrealizowany w Poznaniu projekt loftów, czyli mieszkan powstałych z przebudowy obiektów o innym dotychczas charakterze, głównie przemysłowym. Projektów w mieście jest więcej, jak chociażby zamiar budowy loftów w dawnej spalarni przy ul. Wilczak czy w nieistniejącym browarze przy ul. Browarnej w Kobylimpolu. Wokół ich realizacji panuje jednak cisza.
Według Jacka Cenkiela w Poznaniu to nie kwestia kryzysu, ale raczej braku zapotrzebowania na takie rozwiązania mieszkaniowe jak lofty. Tu poszukiwane są normalne mieszkania. To nie jest klient warszawski czy londyński, który zamieszka w czymś, co kiedyś było fabryką, a teraz ma z tego piękny apartament. Biorąc zresztą liczbę mieszkańców Warszawy czy Londynu i liczbę sprzedawanych loftów i przekładając to na skale Poznania, takich loftów może być potrzeba może 20. U nas nie ma takiego rynku, takiej potrzeby, nawet jeśli potencjalny klient ma pieniądze.
– Dajmy sobie spokój z loftami w spalarniach śmieci, bo jest to oferta dla specyficznej grupy nabywców i póki co ja takich w Poznaniu nie widzę – ocenia Cenkiel. – A jeśli ktoś ma potrzeby niebanalne, to sam sobie kupi działkę i wybuduje coś wyjątkowego, co zaspokoi jego oczekiwania i marzenia.
Dobrych realizacji nie brakuje
W tym roku nominowanych do nagrody Jana Baptysty Quadro było sześć projektów. To sporo mniej niż w latach minionych. Jaki jest tego powód? Czy teraz inwestorzy realizują mniej wartościowych projektów?
Przewodniczący kapituły konkursowej stanowczo przeciwstawia się takiemu twierdzeniu. Jego zdaniem powodem nie jest to, że dziś jest gorzej, że dobrych projektów nie realizuje się. Po prostu przez 11 lat doświadczeń udało się kapitule ustalić metodę wysegregowania z dużej ilości realizacji grupy obiektów wartych rozważenia już na tym najwyższym poziomie, pretendujących do nagrody. Czyli to nie kwestia kryzysu, lecz metod pracy. Jury ma już wyrobiony pogląd co się mieści w idei nagrody, co nie znaczy, że kandydatów nie było więcej. Wśród pozostalej piątki nominowanych znalazł się biurowiec, inne obiekty mieszkaniowe, czy skwer. Powstają obiekty na pewno potrzebne, ale niekoniecznie piękne.
Poznańskie Nieruchomości portal informacyjny oferta deweloperska Poznań i inwestycje w mieście, mieszkania, działki, lokale
2007 - 2026