Obniżymy bankom prawie o połowę tzw. rezerwy obowiązkowe, by miały więcej pieniędzy na udzielanie kredytów – ujawnia „Gazecie Wyborczej” Zbigniew Chlebowski, szef sejmowego klubu PO. Blokada obiegu kredytów w gospodarce to jedno z największych zmartwień polskich przedsiębiorców. Banki do niedawna nie chciały pożyczać pieniędzy nawet sobie nawzajem. Teraz rynek międzybankowy nieco odżył, ale bankowcy i tak dwa razy oglądają każdego złotego, który pożyczają przedsiębiorstwom i ludziom.
Ekonomiści – m.in. Ryszard Petru z SGH oraz Krzysztof Rybiński z Ernst&Young – ostrzegają, że lada chwila bankowa ostrożność w pożyczeniu przełoży się na cięcie inwestycji przez firmy i zwalnianie pracowników. A banki, zamiast pomóc gospodarce w trudnych chwilach, dodatkowo ją pogrążą.
Bankowcy tłumaczą, że muszą udzielać mniej kredytów, bo zaczyna brakować im pieniędzy z lokat. Depozyty osób prywatnych i przedsiębiorców od kilku lat rosły znacznie wolniej, niż kredyty. W 2007 r. wartość bankowych lokat wzrosła o 43 mld zł, a zadłużenie z powodu kredytów – aż o 103 mld zł. W ubiegłym roku proporcje jeszcze bardziej się zachwiały – przynieśliśmy do banków 55 mld zł depozytów, a kredyty wzrosły o 138 mld zł.
Wartość wszystkich udzielonych przez banki kredytów (560 mld zł) w zeszłym roku po raz pierwszy wyprzedziła wartość depozytów (475 mld zł). (…)
Zgodnie z propozycją PO rezerwa obowiązkowa, którą banki wpłacają do NBP ma zostać zmniejszona z 3,5 proc. do 2 proc. od każdej lokaty.
(żródło: Gazeta Wyborcza)
Poznańskie Nieruchomości portal informacyjny oferta deweloperska Poznań i inwestycje w mieście, mieszkania, działki, lokale
2007 - 2026