Trzy imprezy to za dużo

Trzy imprezy targowe rynku mieszkaniowego w sezonie to zdecydowanie za dużo. Nie dopisali zarówno wystawcy jak i odwiedzający. W miniony weekend w poznańskiej hali Arena odbywały się trzecie tej wiosny targi nieruchomości i kredytów. I jak się okazało była to najsłabsza impreza sezonu.
Po pierwsze na udział w tej edycji nie zdecydowało się wielu deweloperów, którzy byli obecni na targach w lutym i marcu (w tym tacy znaczący gracze rynkowi jak Ataner czy Agrobex). Niektórzy ograniczyli się do rozdawania materiałów reklamowych przed halą.
– Targów jest za wiele jak na warunki rynku poznańskiego i odbywają się zbyt często – mówią zgodnie przedstawiciele deweloperów. Nie ukrywają przy tym, że pieniądze na promocję są ograniczone, koszty udziału w targach i przygotowania stoisk nie są małe, a nie do końca przekłada się to na efekty w sprzedaży mieszkań.
Tych, którzy zdecydowali się wziąć udział w targach nie zachwyciła też liczba odwiedzających potencjalnych klientów (być może nieobecność niektórych inwestorów podyktowana była właśnie obawą o frekwencję). Niedziela okazała się nieco lepsza pod tym względem niż sobota. Inwestycji nie przybywa jednak aż w takim tempie, aby odwiedzać kolejne edycje targów.
Niemniej pojawiło się kilka nowości – inwestycji lub firm, których nie było podczas poprzednich edycji.
Casa Fonte, czyli budynek przy ul. Ĺšródlanej wprowadziła do sprzedaży Agencja Inwestycyjna. Warszawska firma Real Estate Development pokazała projekt RED Parku na Dębcu, Mak Dom – Rembertowska Park na Raszynie, a Murapol – Nowe Winogrady przy ul. Hawelańskiej. Firma Ariel oferuje apartamenty w centrum Rokietnicy, a Pro-Inwestycje – domy jednorodzinne w Rogalinie, Mosinie, Komornikach i w poznańskim Szczepankowie. Na rynek powraca też Verona Building z projektem Casa Verona przy ul. Garbary, której budowa została wstrzymana przed dwoma laty.
A jakie potrzeby mają szukający mieszkań?
– Oczekujemy, że ktoś nam powie prawdę o cenach, że są mieszkania nie sprzedające się, które powinny być tańsze. Aktualne ceny nie są dla przeciętnych zjadaczy chleba. Powinny być maksymalnie na poziomie 4-4,5 tysiąca złotych za metr – stwierdza młode małżeństwo, które chciałoby kupić 3-pokojowe mieszkanie za około 300 tys. zł.
Jak powiedziała Agata Ziarkowska z URBANO Inwestycje, inwestora Willi URBANO, klienci zainteresowani byli w największym stopniu mieszkaniami 3-pokojowymi, które chcą kupić na własne potrzeby. Tylko kilka osób zainteresowanych było kupnem lokum jako inwestycji.

Na targach obecni byli również doradcy Salonu Mieszkaniowego wydawnictwa GREMEDIA, którzy przeprowadzili sporo rozmów. Klienci wyrażali zainteresowanie mieszkaniami 2- i 3-pokojowymi. Pytano także o domy głównie w Plewiskach, Morasku i Swarzędzu. Szukający mieszkań w Poznaniu preferują lokalizacje blisko PST (szczególnie ci, którzy myślą o inwestycjach pod wynajem) lub na Ratajach przy Inflanckiej, gdzie również jest blisko do komunikacji publicznej. Klienci wolą mieszkania mniejsze, ale lepiej, aby miały 3 pokoje. Preferują także zamknięte kuchnie, podczas gdy w większości projektów są otwarte. Idea Salonu Mieszkaniowego bardzo spodobała się rozmówcom, a w szczególności kompleksowość obsługi w osobach doradcy mieszkaniowego, finansowego oraz projektanta wnętrz.
Zgodnie z nazwą targów niemal połowę wystawców stanowiły instytucje finansowe oferujące kredyty mieszkaniowe. I to one w znacznej mierze skupiały u siebie klientów.
Targowy kredyt mieszkaniowy przygotował między innymi organizator targów.
– Zapotrzebowanie na kredyty jest bardzo duże. Zainteresowani to konkretni klienci, którzy wiedzą co chcą, ile i na co. Są bardzo wyedukowani – ocenia Miłosz Jura z redNet Doradcy. Jego zdaniem klienci szukają ofert tanich, nie chcą ponosić dodatkowych kosztów takich jak ubezpieczenia. Nie patrzą na bezpieczeństwo bliskich w przyszłości, lecz chcą jak najkorzystniej kupić mieszkanie. Wśród klientów przeważają małżeństwa szukające nowych ofert deweloperskich. Zdaniem M. Jury klienci są też nieufni wobec pośredników finansowych, wolą rozmawiać z konkretnym bankiem, chociaż doradcy przedstawiają im całą paletę ofert.
Niejako potwierdzeniem tej oceny mogłoby być zainteresowanie ofertą banku PKO BP, przy którego stoisku tworzyła się długa kolejka.
– Przygotowaliśmy ciekawą ofertę specjalnie na targi: możliwość preferencyjnej prowizji, marży i inne profity jak brak opłaty za oszacowanie nieruchomości – informuje Tomasz Serafin, regionalny menadżer sprzedaży w banku. Toteż w porównaniu z targami w marcu na stoisku PKO BP odnotowano rekordowe zainteresowanie.

Według doradcy banku średnia wartość kredytu mieszkaniowego w Poznaniu kształtuje się na poziomie 200-250 tys. zł. Ale na wielkość tę wpływają też wnioski klientów, którzy ubiegają się o 80 tys. zł na remont mieszkania czy 100 tys. zł na dokończenie budowy domu.
Na targach mieszkań zadebiutował też REBank, utworzony w ramach poznańskiego Salonu Mieszkaniowego. Toteż dla gości targowych informacja o jego istnieniu była nowością, ale przyjętą z zainteresowaniem.
Po uzyskaniu informacji klienci otwierali się na propozycje, zostawiali do siebie kontakty i prosili o przygotowanie ofert – mówi Ewelina Szymańska, doradca finansowy w REBanku. W jej ocenie ludzie szukają kredytów na poziomie 300-350 tys. zł. Duże jest zainteresowanie programem Rodzina na Swoim.
Patronem medialnym Targów Nieruchomości i Kredytów był portal internetowy Poznańskie Nieruchomości.

x

Zobasz także

Dyrektywa budynkowa

Parlament Europejski przyjął nowelizację tzw. dyrektywy budynkowej. Zakłada ona m.in., że domy, z których ucieka ...

Powrót Bamberki

Kolejny znak rozpoznawczy Starego Rynku przeszedł fachową renowację. Dzień po pręgierzu na swoje miejsce wróciła ...

Światełko do Nieba

Światełkiem do Nieba zakończył się wczorajszy 32. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Po raz kolejny ...

KPO dla Polski

Polska otrzyma ponad 5 mld euro zaliczki z KPO w ramach REPowerEU. pozytywna ocena przez ...

Święto radości i wolności

Poznań to takie miasto, gdzie narodowcom nie udaje się zawłaszczyć ani tego, ani żadnego innego ...