Warzelnia powstanie w Kobylimpolu

Nickel Development planuje rozpocząć tej wiosny w poznańskim Kobylimpolu inwestycję Warzelnia, która obejmie odrestaurowanie zabytkowych budowli browaru Mycielskich oraz budowę nowych budynków mieszkalnych. – Warzenie życia z aktywności, regeneracji, odpoczynku i pasji złożonych we właściwych proporcjach było inspiracją do stworzenia tego projektu. Tworzymy miejsce, w którym przez wielkie okna możemy zaprosić otaczającą nas naturę do swojej sypialni – mówi o nowej inwestycji Dagmara Nickel, prezes Nickel Development.

Warzelnia w browarze hrabiego Mycielskiego

Nickel Development nazwał nowy projekt Warzelnią. Nazwa z jednej strony nawiązuje wprost do historii miejsca, w którym inwestycja powstanie. W 1872 roku na skarpie nad Stawem Browarnym hrabia Józef Mycielski uruchomił browar produkujący cenione gatunki piwa, a także lemoniady i oranżady wytwarzane z krystalicznie czystej wody z miejscowego źródła. Jednak nazwa Warzelnia jest także pewną metaforą. Inwestora urzekł proces warzenia piwa – o jakości tego trunku decyduje bowiem zarówno jakość wody, moment zbioru chmielu bądź jęczmienia, długość procesu fermentacji, jak i proporcje, w jakich łączy się wszystkie składniki. Im więcej atencji włoży się w tworzenie, tym lepszy napój się uzyska.
– Podobnie jest z nami – uśmiecha się Dagmara Nickel. – Smak naszego życia zależy od tego, czym się otaczamy, jakiej jakości składniki wrzucamy do każdego naszego dnia, w jakich proporcjach je łączymy. Wierzymy, że życie możemy sobie uwarzyć łącząc we właściwych stosunkach pracę, nasze pasje, relaks i sport, doprawiając je doznaniami, jakich możemy doświadczać obcując z ciekawymi ludźmi, z pięknymi przedmiotami, czy z zachwycającą naturą. Tworzone przez nas miejsce ma zapewnić wszystko, co potrzeba, by warzyć życie ze smakiem, we właściwych proporcjach. By móc się nim delektować.

Blisko do centrum daleko do miasta

Pierwszym składnikiem, jaki wrzucono do kadzi jest lokalizacja. Warzelnia powstanie na wysokiej skarpie położonej nad stawem, w otoczeniu lasu i starych drzew, pomiędzy ulicami Browarną, Majakowskiego i Wilczą. W pobliżu znajdują się lubiane przez poznaniaków ścieżki rowerowe, biegowe i liczne trasy spacerowe. Miejsce jak z wakacyjnej widokówki położone jest jednak w granicach Poznania, z łatwym dojazdem do środmieścia, w pobliżu Galerii Malta, centrum handlowego M1, IKEA, terenów rekreacyjnych Malty, Term Maltańskich oraz nowego ZOO.
Dlatego deweloper zdecydował się promować inwestycję hasłem „blisko do centrum, daleko do miasta”. Miasto kojarzy się bowiem z gęstą zabudową, hałasem, korkami. Centrum oferuje rozrywkę, możliwość szybkiego załatwienia swoich spraw. Warzelnia to miejsce, które dając poczucie życia nad jeziorem, w lesie, pozwala szybko dotrzeć do pracy, zrobić zakupy, czy wyskoczyć do klubu.

Sedno w szczegółach

Drugim składnikiem, nie mniej istotnym, jest architektura i materiały. Projekt zakłada odrestaurowanie zabytkowego budynku z 1872 roku, wysokich piwnic ze sklepieniami kolebkowymi oraz budowę nowych budynków: powstanie trzykondygnacyjnego budynku wielorodzinnego z 66 przestronnymi mieszkaniami, dwóch willi miejskich oraz 28 domów w zabudowie szeregowej. Za projekt odpowiedzialna jest Autorska Pracownia Projektowa Sławomir Rosolski – ta sama, która zaprojektowała City Park (kompleks mieszkaniowo-usługowy w starych koszarach ułańskich), uznany za jedną z najpiękniejszych inwestycji w Poznaniu i wyróżniony nagrodą Jana Baptisty Quadro, a także stojącego po sąsiedzku od nowej inwestycji kompleksu domów w stylu angielskim dla nieistniejącej już firmy Danter.
– Projekt Warzelni wyraźnie różni się od City Parku – tłumaczy architekt dr Sławomir Rosolski. – Wspólnie z inwestorem uznaliśmy, że w tym miejscu, tak pięknym przyrodniczo, budynki nie mogą dominować nad otoczeniem, muszą się z nim harmonijnie łączyć. Dlatego postawiliśmy na prostą architekturę z dużymi przeszkleniami, przez które zieleń będzie przenikać do wnętrz mieszkań. Proste bryły budynków współgrają z zabytkowym browarem, podkreślając jego niemal 150-letnie kształty. Nie chcemy udawać, że budujemy pseudo-zabytek, stąd wspólnym mianownikiem, łączącym starą część z nową, będą wykorzystane materiały – cegła klinkierowa, stal, aluminium. Łączenie starego z nowym w taki sposób daje najciekawsze efekty.
Architekt dodaje, że wiele uwagi przy projektowaniu poświęcono szczegółom architektonicznym.
– Zadbaliśmy o każdy detal, który przy nieskomplikowanych bryłach nadaje wyraz całej inwestycji. Te detale to specjalnie dobrane bramy garażowe, gra światła na elewacjach wymuszona układem cegieł i przede wszystkim rozmiar i podział okien – opisuje.

W wybranych domach jednorodzinnych oraz w mieszkaniach na ostatniej kondygnacji budynku wielorodzinnego zastosowano otwarte antresole – dzięki takiemu zabiegowi oraz dzięki oknom niestandardowej wysokości powstały mieszkania z wysokimi na dwie kondygnacje salonami, pełne światła i powietrza. I choć w Warzelni nie będzie typowych, poindustrialnych loftów, to główna wartość tego typu lokali – przestrzeń – z pewnością jest składową mieszkań i domów w Warzelni. Spodoba się to tym, którzy szukają na rynku mieszkaniowym czegoś oryginalnego.
Zabytkowe budynki zostaną odtworzone zgodnie z zachowanymi dokumentami, wysokie piwnice z kolebkowymi sklepieniami zyskają dostęp światła dziennego dzięki ich otwarciu wysokimi oknami w ścianie skarpy.

Wyważona koncepcja

Miejsce i wizję architektów połączyła spójna koncepcja na życie w tym miejscu, zakładająca wyraźny podział terenu na dwie części – mieszkaniową i komercyjno-rekreacyjną. Pierwsza powstanie na terenie obecnie niezagospodarowanym i zostanie zbudowana od nowa. Drugą stanowić będą odnowione zabudowania browaru.
– Chcemy, aby w części zabytkowej, którą będziemy odnawiać i przywracać jej dawny blask, powstało miejsce pozwalające odzyskać równowagę, znaleźć harmonię, ochłonąć po ciężkim dniu, spędzić ciekawie czas – mówi Dagmara Nickel. – Moją ideą jest stworzenie miejsca dostępnego nie tylko dla mieszkańców, ale także udostępnionego poznaniakom, bo dla wielu z nich te tereny to ulubione miejsce biegów, wypraw rowerowych czy spacerów. Chcemy, aby mogli się tu zatrzymać z rodziną po spacerze, czy wyprawie rowerowej, aby zjeść coś zdrowego, albo wyjątkowo smacznego, może nauczyć się gotować czy pomedytować, zregenerować siły, skorzystać przykładowo z usług odnowy biologicznej, czy zasięgnąć rady doświadczonego trenera. Chcemy w dodatku, aby mogli to robić bez obawy o to, co się dzieje z dziećmi, gdyż będą się one w tym czasie dobrze i ciekawie bawić.
Nickel Development prowadzi już rozmowy z potencjalnymi inwestorami, którzy będą mogli prowadzić w Warzelni biznesy o wskazanym profilu – sportowym, rehabilitacyjnym, para-medycznym czy gastronomicznym. Prawdopodobne jest także powstanie w tym miejscu niewielkiego, butikowego hotelu, wraz z restauracją, pubem czy salą konferencyjną i pracowniami. Deweloper jest także otwarty na współpracę z firmami, które mają nowe, ciekawe pomysły, szuka interesujących ludzi.
Prezes Nickel Development opowiada także o niestandardowych usługach, na jakie będą mogli liczyć mieszkańcy Warzelni.
– Wymarzyliśmy sobie miejsce, gdzie mieszka się bez trosk o takie detale, jak mycie okien, czy drobne naprawy, gdzie zieleń jest zadbana. Dlatego zajmie się tym zarządca osiedla – tłumaczy Dagmara Nickel. I dodaje, że kupując mieszkanie czy dom jednorodzinny na terenie Warzelni, kupujący będzie mógł skorzystać z usługi projektowej, także renomowanych architektów, w tym dr hab. inż. Sławomira Rosolskiego.

Pierwsze mieszkania gotowe za dwa lata

Budowa ma ruszyć wiosną tego roku. Jako pierwsze powstaną domy jednorodzinne i dwie wille przy ulicy Wilczej. Potem budowany będzie budynek wielorodzinny przy ul. Majakowskiego. Cały etap mieszkaniowy ma zostać zakończony w pierwszym kwartale 2014 roku. Część zabytkowa będzie realizowana nieco później, a jej koniec planowany jest na 2015 rok.
Inwestycja Nickel Developement odbiega od obecnie wprowadzanych do sprzedaży – przede wszystkim nie przewidziano w niej małych kawalerek. Najmniejsze mieszkania, dwupokojowe, będą miały 54 mkw. Największe – 120 metrów. Z kolei powierzchnia domów zaczynać się będzie od 146 mkw. Wszystko po to, by zapewnić odpowiednią przestrzeń przyszłym mieszkańcom.
– Zdajemy sobie sprawę, że obecnie najlepiej sprzedają się małe, tanie mieszkania – mówi D. Nickel. – Jednak rozmawiamy z wieloma osobami, które szukają czegoś niestandardowego, innego, wygodnego. Wierzymy, że 100 eleganckich mieszkań i domów zatopionych pomiędzy starymi drzewami, znajdzie swoich nabywców. Już w tej chwili mamy wstępne rezerwacje na kilka mieszkań i domów, choć oficjalnie produkt wchodzi do sprzedaży po targach mieszkaniowych Nowy Adres.
Jakie będą ceny mieszkań? Na domy ustalono je w przedziale od 5300 do 6700 za metr kwadratowy. Metr mieszkania kosztuje od 6800 do 12.000 zł, ale powyżej 10 tysięcy wyceniono tylko 3 najatrakcyjniejsze mieszkania.

x

Zobasz także

Deweloperzy „na smyczy”

Koniec taryfy ulgowej dla deweloperów. Każdy Kowalski będzie chroniony Zbliża się koniec taryfy ulgowej. Od ...

A jednak budują

Wydane pozwolenia na budowę pozwolą wybudować 69 tys. mieszkań – podał GUS. Biorąc pod uwagę ...

Blask starych kamienic

Miasto dofinansuje renowacje poznańskich zabytków. Dzięki dotacjom w wysokości 1,3 mln zł dawny blask odzyska ...

Zbudują 65 mieszkań

Spółka SIM (Społeczna Inicjatywa Mieszkaniowa) KZN Zachodni podpisała umowy z wykonawcami bloków w Powidzu i ...

Rusza „Mieszkanie na start”

Program „Mieszkanie na start” ruszy na pewno w tym roku, najpóźniej jesienią. W tej chwili ...