Węzeł Dąbrowskiego zamiast remontu Grunwaldzkiej

Władze Poznania unieważniły rozstrzygnięty niedawno przetarg na wymianę torowiska na pierwszym odcinku ul. Grunwaldzkiej. W zamian będzie remontowany węzeł Dąbrowskiego-Żeromskiego. Władze Poznania wycofały się tymczasem z remontu linii tramwajowej od ul. Roosevelta do ronda Jana Nowaka-Jeziorańskiego. Dwa tygodnie temu rozstrzygnięto przetarg, w którym jedynym oferentem był poznański Torpol. Wykonawca zażądał jednak o 19 mln zł więcej niż przewidywał kosztorys.
– Po konsultacjach z Zarządem Transportu Miejskiego oraz Miejskim Przedsiębiorstwem Komunikacyjnym doszliśmy do wniosku, że w znacznie gorszym stanie jest węzeł przy skrzyżowaniu Dąbrowskiego-Żeromskiego i ten w pierwszej kolejności należy remontować – mówi Andrzej Nowakowski, prezes spółki Infrastruktura Euro Poznań 2012, która jest inwestorem przedsięwzięć. Prace obejmą również odcinek torów dochodzących do pętli na Ogrodach.
W przyszłym tygodniu inwestor ogłosi przetarg na trzy zadania związane z przebudową infrastruktury drogowej: wspomniany węzeł, rondo Jana Nowaka-Jeziorańskiego oraz wymianę torowiska wraz z poszerzeniem ul. Grunwaldzkiej od ul. Smoluchowskiego do Malwowej. Dziś na to ostatnie zadanie Rada Miasta uchwaliła przyznanie brakujących 32 mln zł. W przetargu zakresy te będą wyodrębnione tak, aby w razie perturbacji finansowych z czegoś można było zrezygnować. Inwestor chce mieć możliwość wyboru, gdyby zamiast planowanych 200 mln zł pojawiła się kwota na przykład 250 mln. Rozpoczęcia prac należy spodziewać się w lipcu.
Dziś w spółce Infrastruktura otwarto również oferty trzech zaproszonych do ich złożenia firm na budowę linii PST do dworca PKP. Najtańszą, w wysokości 120 ml zł złożył poznański Torpol, następnie Mostostal Warszawa oraz Zakład Urządzeń Energetycznych z Krakowa.
– Ale znów są one wyższe od kwoty założonej w kosztorysie na tę inwestycję – martwi się prezes Nowakowski. Według szacunków inwestycja miała kosztować niespełna 97 mln zł.
Przez najbliższy tydzień inwestor przeanalizuje podane kwoty pod względem ich poprawności. Jutro na temat złożonych ofert zarząd Infrastruktury będzie rozmawiał z wiceprezydentem Mirosławem Kruszyńskim oraz zarządem ZTM. W ciągu ostatnich dwóch lat bowiem inwestorzy oszczędzali na przetargach, bo składane oferty przez wykonawców były niższe niż założenia kosztorysowe inwestorów. Nagle w Poznaniu sytuacja zaczęła się odwracać.
– W kraju nie obserwujemy takiej tendencji – zauważa prezes Nowakowski. Powstaje zatem pytanie, czy potencjalni wykonawcy nie probują wykorzystać sytuacji, że Poznań ma coraz mniej czasu na realizację zadań przed Euro i staje w sytuacji przymusowej. Bo w kolejnych przetargach na rozbudowę i modernizację infrastruktury drogowej pojawiają się wciąż te same firmy.

x

Zobasz także

Brama na Euro otwarta

To jeden z najładniejszych terminali regionalnych w Europie – chwalił marszałek Marek Woźniak, a prezydent ...

29 maja nowy Poznań Główny czeka na pierwszych pasażerów

W rekordowo krótkim czasie, bo po zaledwie dziesięciu miesiącach budowy, mieszkańcy Poznania i pasażerowie kolei ...

Salut wodny nad drogą kołowania

Samolot z oficjalnymi gośćmi jako pierwszy wylądował na nowej drodze kołowania w Porcie Lotniczym Poznań-Ławica ...

Dworzec na ostatniej prostej

Ten tydzień jest decydujący jeśli chodzi o odbiory techniczne nowego dworca PKP w Poznaniu. TriGranit ...

Początek odbiorów na Dworcu Głównym

Do 10-15 maja budynek nowego dworca kolejowego PKP Poznań Główny powinien mieć już pozwolenie na ...