Więcej mieszkań, mniej mieszkańców

Poznań w ciągu najbliższych 20 lat ma stać się bardzo nowoczesnym miastem. Tak przynajmniej wynika ze Strategii Rozwoju Poznania do 2030 roku. Przez kilka najbliższych miesięcy poznańscy radni mają dyskutować nad projektem Strategii Rozwoju Miasta Poznania do 2030 roku.
– To dokument, w którym zawarte są kierunki rozwoju na najbliższe 20 lat – mówi Ryszard Grobelny, prezydent Poznania. – Chcemy, by przez te dwie dekady Poznań stał się w pełni europejskim miastem, polską metropolią.
A co nas czeka przez najbliższe dwie dekady i jak Poznań ma wyglądać w 2030 roku?

Współpraca z gminami

Jednym z elementów, dzięki którym zostanie osiągnięty ten cel (metropolia), ma być uporządkowanie elementów przestrzeni miejskiej oraz wyodrębnienie z nich osobnych funkcji. Ma to oznaczać, że część miasta będzie przeznaczona pod budownictwo, obok mają znajdować się tereny rekreacyjne, wypoczynkowe i sportowe, a gdzie indziej znów przemysłowe lub akademickie.
Całość ma być bardzo silnie powiązana z okolicznymi gminami, które winny swój rozwój oprzeć na współpracy z Poznaniem i współgrać z koncepcją rozwoju największego miasta w regionie, tak by Poznań i okoliczne gminy na tym korzystały.

Budownictwo na peryferiach

W Poznaniu, według wyliczeń zawartych w strategii, wciąż brakuje sporej liczby mieszkań. By była ona optymalna w stosunku do liczby mieszkańców trzeba ich wybudować jeszcze około 17 tysięcy. Miasto chce stworzyć kilka stref, w których będą odbywać się większe inwestycje mieszkaniowe. Tylko jedna z nich będzie znajdować się w miarę blisko ścisłego centrum Poznania. To tereny tzw. Gospody Targowej, czyli działki pod budownictwo wielomieszkaniowe położone w okolicy ulic Grunwaldzkiej, Sowińskiego i Księżycowej. Mówi się też o ul. Dąbrowskiego na terenie po zakładach Wiepofamy
Pod bloki mają być też przeznaczone tereny na Strzeszynie, Podolanach, w okolicach Kiekrza, oraz z drugiej strony Warty, czyli przy Malcie, os. Warszawskim, na Łacinie i Szczepankowie. Niestety będzie minus mieszkania w tych częściach miasta, podobnie jak w innych osiedlach peryferyjnych. Władze miasta chcą coraz bardziej ograniczać ruch samochodowy, włącznie z możliwością wprowadzenia zakazu wjazdu na wiele ulic w śródmieściu. Za to ma być rozwijana komunikacja publiczna.
Planuje się uruchomienie komunikacji na Warcie. Tramwaje wodne mają przewozić mieszkańców z jednej strony Warty na druga oraz dowozić do pracy w Poznaniu mieszkańców oddalonych od centrum osiedli mieszkaniowych oraz okolicznych gmin.

Więcej mostów

W koncepcji dużo miejsca poświęca się rozwojowi komunikacji w Poznaniu i okolicach. Jednym z elementów ma być budowa nowych przepraw przez Wartę. Na nie mają się składać stworzenie dwóch nowych mostów, którymi będą mogli poruszać się piesi, samochody i pojazdy komunikacji publicznej.
Pierwszy z nich – most Berdychowski, ma połączyć okolice Politechniki Poznańskiej z rejonem Chwaliszewa, drugi powstanie prawdopodobnie między ul. Hlonda, a rejonem Wilczaka lub na wysokości osiedli winogradzkich.
Oprócz tych dużych mostów mają powstać kładki rowerowo-piesze. Budowane mają być nowe drogi osiedlowe. Jednak bardzo możliwe, że część z planowanych inwestycji drogowych stworzona zostanie dopiero po 2030 roku. Według radnego Szymona Szynkowskiego vel Sęk, przewodniczącego komisji rewizyjnej Rady Miasta ze strategii wynika, że do takich należą nowe ważne ciągi komunikacyjne w Naramowicach.
Przy samej Warcie mają powstać tereny rekreacyjno-wypoczynkowe ze ścieżkami spacerowymi, kawiarniami, restauracjami. Rozwijać ma się Malta oraz wypoczynkowe tereny od Golęcina do Strzeszynka. Na miejsce spacerowe mają zostać przerobione glinianki na Fabianowie.

Dla przemysłu

Według założeń strategii w Poznaniu nie będą powstawały duże i wielkie zakłady przemysłowe. Nacisk ma być kładziony na przyciągnięcie firm zajmujących się produkcją w sektorze wysokich technologii. Oprócz tego zachęcani do inwestowania lub założenia tutaj siedzib mają być przedstawiciele średnich firm. Dużo uwagi ma być poświęcone przez najbliższe 20 lat powstawaniu w Poznaniu również małych firm. A wszystko to powinno się odbywać przy współpracy z uczelniami.

Miasto akademickie

Poznańskie szkoły, zwłaszcza te przygotowujące do nauki zawodu mają się rozwijać. Szczególnie chodzi o placówki szkolnictwa wyższego. Ich baza uczelniana oraz akademiki mają powstawać na peryferiach miastach (rejon Moraska, Naramowic, okolice jeziora Rusałka). Dodatkowo uczelnie winny nawiązywać współpracę z firmami, które dzięki temu być może będą inwestowały w Poznaniu.
Utrzymany ma być nadal bardzo wysoki odsetek studentów w stosunku do liczby mieszkańców. A tych będzie coraz mniej – 2030 rok będzie jednym z ostatnich, w którym liczba poznaniaków będzie większa niż 500 tysięcy (przewiduje się, że w mieście będzie wówczas zameldowanych 506 tysięcy osób).
Ostatecznie Poznań ma stać się metropolią, której częścią mają być okoliczne gminy powiatu poznańskiego. Będzie nas zdecydowanie mniej, ale według strategii każdy poznaniak będzie miał możliwość kupna mieszkania, a jego dzieci zagwarantowane miejsca w szkołach i przedszkolach. Samochody mają służyć raczej do weekendowych wyjazdów za miasto niż do dojeżdżania nimi do pracy.

Na zdjęciu: W planach strategicznych jest m. in. budowa mostu Berdychowskiego oraz zagospodarowanie terenów nad Wartą

x

Zobasz także

Dyrektywa budynkowa

Parlament Europejski przyjął nowelizację tzw. dyrektywy budynkowej. Zakłada ona m.in., że domy, z których ucieka ...

Powrót Bamberki

Kolejny znak rozpoznawczy Starego Rynku przeszedł fachową renowację. Dzień po pręgierzu na swoje miejsce wróciła ...

Światełko do Nieba

Światełkiem do Nieba zakończył się wczorajszy 32. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Po raz kolejny ...

KPO dla Polski

Polska otrzyma ponad 5 mld euro zaliczki z KPO w ramach REPowerEU. pozytywna ocena przez ...

Święto radości i wolności

Poznań to takie miasto, gdzie narodowcom nie udaje się zawłaszczyć ani tego, ani żadnego innego ...